Video-test: Volkswagen Golf GTI Performance

Powrót Volkswagen Golf GTI Performance

Kiedy w marcu 1975 r. na targach we Frankfurcie Volkswagen prezentował usportowioną wersję rynkowej nowości – Golfa – prawdopodobnie nie spodziewał się, że litery GTI (Gran Turismo Injection) odcisną tak duże piętno na historii motoryzacji. Ponad 40 lat po premierze oryginalnego Golfa GTI sprawdzamy, co do zaoferowania ma jego siódme wcielenie.

Mimo powszechnej opinii, iż to Golf mk1 GTI był pierwszym hot hatchem, warto zauważyć, że niektórzy producenci już wcześniej próbowali tego przepisu. Zwyczajny model łączono z nieco większym silnikiem i sportowymi dodatkami, co gwarantowało, jak na tamte czasy, nietuzinkowe osiągi. Tak postąpiła m.in. włoska manufaktura Autobianchi (znana później jako Lancia), która na bazie hatchbacka A112 zbudowała odmianę A112 Abarth, czy francuska Simca, tworząc model 1100 w wersji Ti. Nie ulega jednak wątpliwości, że wozem, który wprowadził ten segment na szerokie wody był Golf.

Częściowo był to efekt znakomitego marketingu, obfitującego m.in w zapadające w pamięć reklamy telewizyjne, które sprawiały, że każdy chciał taki samochód mieć. Podkreślane były jego sportowe aspiracje, praktyczność nadwozia oraz rewelacyjnie skalkulowana cena. Czyli w skrócie – cechy, które nadal każdy ceni w tej kategorii branży motoryzacyjnej.

Ponadto, był to po prostu bardzo dobry samochód o niespotykanych do tej pory osiągach i właściwościach jezdnych. Wcześniej podobne emocje gwarantowały jedynie auta za wielokrotność ceny GTI – jego silnik 1.6 o mocy 110 koni rozbijał w pył wcześniejsze próby usportowienia hatchbacków przez innych producentów.

Po tym ogromnym sukcesie (sprzedaż przekraczała dziesięciokrotnie początkowe założenia!) Volkswagen kontynuował produkcję odmiany GTI wraz z każdą kolejną odsłoną Golfa – i o ile w przypadku drugiej generacji niemiecki hatchback był nadal godną uwagi propozycją, o tyle przy trzeciej oraz czwartej odmianie kompletnie zatracił swój pazur. Waga rosła nieproporcjonalnie do mocy, przez co cierpiały nie tylko osiągi, ale przede wszystkim właściwości jezdne. Czwarta generacja przyniosła też odmianę GTI z silnikiem 1.9 TDI. Dopiero w 2004 roku, wraz z piątym wcieleniem Volkswagen powrócił na właściwą drogę. Samochód odzyskał charakter i konkurencyjność, między innymi dzięki motorowi o odpowiedniej mocy (200KM), a także nowatorskiej skrzyni DSG.

W ostatnich latach niemiecki koncern przeprowadzał lekką ewolucję Golfa GTI. W zaprezentowanej w 2008 roku „szóstce” moc wzrosła o 10 koni, podobną drogę przeszła generacja siódma – ostatecznie licznik koni mechanicznych zatrzymał się na 220.

Jednak wraz z wprowadzeniem mk7 GTI, Volkswagen zaprezentował pakiet nazwany Performance – dzięki niemu otrzymamy większe tarcze hamulcowe, zwiększoną do 230 koni moc i mechaniczną szperę. Brzmi zachęcająco.

Galeria zdjęć

Kategoria: Volkswagen

Data dodania: 21.06.2015

Autor: Maciej Polikowski

Zdjęcia: autor oraz Jan Jankowski, Adam Jaroński i Marcin Pakulski

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Volkswagen Golf GTI Performance" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club