Test: Subaru Impreza XV 2.0D

Powrót Subaru Impreza XV 2.0D

Zaprezentowany w 2008 roku projekt stanowi jak do tej pory najbardziej radykalną innowację w osiemnastoletniej historii modelu. Pomijając już nacisk położony na hatchbacka (dominującego w wynikach sprzedaży w tym segmencie na rozwiniętych rynkach), nie zachowano praktycznie żadnych elementów wspólnych z poprzednikami. Można doszukać się co najwyżej jakiś alegorii przednich świateł z tymi z poprzednika, ale cała reszta została narysowana na czystej kartce. To właśnie wygląd był przyczynkiem kontrowersji związanych z tym modelem – nie potrafili go przyjąć ani fani marki, ani klienci szukający po prostu fajnego kompakta. W pierwotnej wersji przód za bardzo przywoływał na myśl estetykę w wydaniu koreańskim (wtedy, kiedy jeszcze była zła), natomiast tył według wielu nie posiadał estetyki w ogóle.

Modyfikacje związane z przygotowaniem wersji typu Outback pociągnęły za sobą kroki idące dalej, niż można by przypuszczać. Zamiast ograniczyć się do banalnego podklejenia kilku listew, wersja XV odróżnia się całkowicie nowymi zderzakami, a nawet innym przednim grillem. Bok dominują solidnie wyglądające czarne plastiki i masywne relingi, z tyłu w gratisie dołożono jeszcze spojler okalający całą szybę. Dodając do tego jeszcze rozpalający wyobraźnię wlot powietrza na masce trzeba przyznać, że w tej wersji hatchback zminimalizował swoje negatywne wrażenie i zyskał charakterny, bardzo dynamiczny wizerunek. Patrząc na wersję XV, od razu chce się założyć reflektory przeprawowe na dach i wyruszyć na podbój ciężkiego terenu. Zdecydowanie polepszono proporcje: powiększony grill tworzy bardziej wyrazisty przód, natomiast dolna część tylnego zderzaka udająca dyfuzor w połączeniu z tymi światłami nadaje pozorów rasowej rajdówki. Większe nadkola, poza przywoływaniem na myśl terenowej natury konstrukcji, umiejętnie maskują też niezbyt zgrabną bryłę.

Ciężko jednak mieć do niej pretensje – jej kształt był podyktowany przede wszystkim funkcjonalnością. W erze opadającej coraz niżej krawędzi dachu i kurczących się szyb, japoński hatchback stanowi miłą odmianę zapewniającą sporą ilość miejsca dla pasażerów z tyłu i świetną widoczność. Pomimo, że hatchback jest krótszy od sedana poprzedniej generacji, wyciągnięty o 95 mm rozstaw osi i zwiększony o 50 mm rozstaw kół na pewno pomogły w wygospodarowaniu dodatkowych centymetrów na nogi. Bagażnik jest długi, ale wąski przez głęboko wchodzące nadkola. Napęd odbił swoje piętno także na wysokim progu załadunkowym – podłoga została wypchnięta do góry przez dyferencjał.

Z przodu też nie jest zachwycająco – pod względem projektu i materiałów Impreza jest całą generację do tyłu za rywalami z Niemiec lub Francji. Fajnie kontrastujące wstawki i zachwycające kubełkowe fotele (w aucie udającym terenówkę!) nie odwrócą uwagi od siermiężnego, pozbawionego polotu stylu i boleśnie złych plastików. Godząc się z twardymi jak skała przełącznikami i pokrętłami docenimy solidną jakość wykonania i świetne rozlokowanie – ergonomia jest godna prawdziwej, bezlitośnie funkcjonalnej rajdówki. Drążek skrzyni biegów kończy się w optymalnym miejscu, zegary są proste i czytelne, a operowanie pozostałymi elementami wyposażenia można powierzyć wyłącznie intuicji.

Obroniono podstawowe wartości, starano się też poprawić największe braki, ale celu jeszcze nie osiągnięto. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że konstruktorzy z tej akurat firmy więcej zapału wolą pożytkować na rozwijanie podzespołów mechanicznych…

Galeria zdjęć

Kategoria: Subaru

Data dodania: 11.02.2011

Autor: Mateusz Żuchowski

Zdjęcia: Kacper Szczepański

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Subaru Impreza XV 2.0D" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club