Test: Opel Astra GTC 1.6 Turbo Sport

Powrót Opel Astra GTC 1.6 Turbo Sport

Tu dochodzimy do punktu, w którym trzeba odpowiedzieć na pytanie czy Astra GTC warta jest swojej nazwy. Apetyt rozbudzony przez świetny wygląd, jedno z najlepiej skrojonych kompaktowych nadwozi ostatnich lat, nie jest jednak zaspokojony przez to, co tak naprawdę oferuje 3-drzwiowa Astra. Nie jest to auto dla kogoś kto szuka typowego GTI o wysokich osiągach. Komfortowe zawieszenie, nawet przy 18-calowych felgach, zapewnia nadzwyczajny spokój na polskich drogach – lepszego wyznacznika dobrego tłumienia nie da się określić. Układ kierowniczy nie daje powodów do narzekań, ale… No właśnie, w żaden sposób nie stara się nawiązać komunikacji z kierowcą jakiej ten oczekiwałby po takim aucie. Silnik ciągnie, lecz masa własna skutecznie hamuje dynamiczne zapędy. Na szczęście w zakrętach kilogramy jakby gubią się i Astra całkiem zwinnie prześlizguje się pomiędzy wirażami. Szerokie opony kleją się do asfaltu, podsterowność występuje dopiero po znaczącym przekroczeniu granicy i jest łatwo wyczuwalna. System FlexRide (3.500 złotych dopłaty) na bieżąco rozpoznaje sytuację i dostosowuje siłę tłumienia amortyzatorów, a konstrukcja przedniej części zawieszenie o nazwie “Hiperstrut” rodem z wersji OPC skutecznie maskuje “plebejski” przedni napęd. Mimo wszystko, auto samo “nie szuka” wyjścia z zakrętu, nie jednoczy się z kierowcą w walce z prawami fizyki, brak tu dramatów, wszystko jest przewidywalne i… nudne. Dla jasności – tak właśnie powinny jeździć kompakty, jednak od aut z GTC w nazwie oczekujemy czegoś ponadto, większej dramaturgii z happy-endem w tle.

Kierowca “osadzony” w świetnie wyprofilowanym fotelu nie może mieć powodów do narzekań – obsługa instrumentów jest prosta i czytelna. Nie brakuje też schowków w różnych miejscach (ciekawostka – w GTC jest ich aż o 50% niż w 5-drzwiowym hatchbacku), jednak te w drzwiach mogły by być większe. Kierownica dobrze leży w dłoniach, ale jest jakby o rozmiar za duża. Drążek skrzyni znajduje się w odpowiednim miejscu, a biegi wchodzą sprawnie. Wyposażenie auta obejmujące nawigację, dobry system audio, czujniki parkowania czy adaptacyjne reflektory również nie daje powodów do narzekań. Niektóre opcje kosztują niemało, choć tutaj Opel oferuje różne pakiety. Za najtańszą Astrę GTC 1.4 Turbo zapłacimy 78.600 złotych, odmiana 1.6 Turbo to koszt co najmniej 84.400 złotych za wersję wyposażenia Enjoy (Sport – 89.050 złotych). Egzemplarz testowany miał “na sobie” ekstrasy, więc cena wywindowana została do poziomu 114 tysięcy złotych, co jest już sporą sumą jak na auto kompaktowe.

Galeria zdjęć

Kategoria: Opel

Data dodania: 22.07.2012

Autor: Szymon Piaskowski

Zdjęcia: Iwo Wasilew

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Opel Astra GTC 1.6 Turbo Sport" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club