Test: Opel Astra GTC 1.6 Turbo Sport

Powrót Opel Astra GTC 1.6 Turbo Sport

Sensownie wygląda również gama silników oferowana do odmiany GTC – nie znajdziemy w niej w ogóle jednostek wolnossących. Po stronie benzynowców mamy dwa motory – 1.4 Turbo (120 lub 140 koni) i 1.6 Turbo (180 koni), po stronie diesla również dwa silniki – 1.7 CDTI (110 lub 130 koni) i 2.0 CDTI (165 koni). Na szczycie stoi odmiana OPC napędzana dwulitrowym silnikiem z turbo, który wyciąga 280 koni, ale to z założenia inna liga. Do najmocniejszego diesla i “średniej” benzyny Opel oferuje też 6-biegowy „automat”, w pozostałych przypadkach dostajemy 6-biegową skrzynię mechaniczną.

Na papierze wszystko wygląda zatem pozytywnie jednak trzeba przyznać, że 1.6 Turbo nieco rozczarowuje. Fabryczne 7,8 sekundy potrzebne na przyspieszenie do „setki” i 220 km/h prędkości maksymalnej nie są wcale takim dobrym wynikiem – tu na scenę wkracza Golf GTI, który ma co prawda większy silnik i moc, jednak fabryka podaje przyspieszenie 6,9 sekundy i prędkość maksymalną 240 km/h – różnica większa niż wskazywały by na to dane techniczne. W tyle Opla zostawia również Scirocco, RCZ i BMW 118i. Wszystko to wyjaśnia się gdy Astra staje na wirtualnej wadze – 1475 kg “na czysto” to minimum 100 kg więcej niż u większości konkurentów. Aby móc robić szybkie auta Opel musi wykupić karnet na siłownię i zrzucić trochę masy. Z drugiej strony nie ma oczywiście mowy o jakimś marudzeniu na trasie czy w mieście – 180 koni mechanicznych i 230 Nm momentu (dostępnego w szerokim zakresie od 2200-5400 obr/min) robią swoje nawet z ładunkiem półtoratonowym. Jeśli jednak chcemy sprawnie przyspieszać warto wzbić się ponad 3000 obr/min i nie zmienić biegów zbyt szybko. Jednostka ta jest co prawda elastyczna, ale na naszych ciasnych drogach przyspieszanie na 5-tym czy 6-tym biegu nie jest dobrym rozwiązaniem. Generalnie auto „nie kopie” po plecach i ma się wrażenie jakby jakaś niewidzialna siła hamowała całość. Po wciśnięciu przycisku Sport układ kierowniczy się wyostrza, zawieszenie utwardza, a reakcje na gaz są zdecydowanie lepsze – według nas tak właśnie powinna jeździć GTC w standardzie (do tego podświetlenie zegarów i elementów konsoli zmienia się na czerwień – lubimy to). Z drugiej strony jest przycisk Tour, który znalazł się na konsoli dla picu – z założenia ma on ustawić auto w tryb komfortowy, jednak jedyne co da się odczuć to leniwe i miałkie reakcje kół po ruchach kierownicą, nie polecamy.

Fajerwerków nie ma również przy dystrybutorze – nie ma się co oszukiwać, 1.6 Turbo lubi wypić. W trasie co prawda da się zejść do około 7 litrów, jednak w mieście spokojnie można pozbyć się z baku 13 litrów na 100 kilometrów, a jazda z przepisową prędkością na polskiej autostradzie (tempomat ustawiony na 140 km/h) to aż 11 litrów spalonej benzyny. Średnio wychodzi zatem w granicach 10-11 litrów. Dużo, konkurencja potrafi więcej, czyli mniej (vide test BMW 118i). Być może sytuację poprawiłby system Start-Stop oferowany standardowo do wszystkich pozostałych wersji silnikowych (oprócz OPC rzecz jasna). Plus za kulturę pracy silnika, nie obrazilibyśmy się jednak za lepiej skomponowaną ścieżkę dźwiękową.

Galeria zdjęć

Kategoria: Opel

Data dodania: 22.07.2012

Autor: Szymon Piaskowski

Zdjęcia: Iwo Wasilew

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Opel Astra GTC 1.6 Turbo Sport" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club