Test: Opel Astra 1.6 Turbo Enjoy

Powrót Opel Astra 1.6 Turbo Enjoy

Kojarzycie kultową komedię sensacyjną z Burtem Reynoldsem pt. “Mistrz kierownicy ucieka”? I jaki związek z tym filmem może mieć Opel Astra? Ano, całkiem spory. 

Młodszym czytelnikom naszego portalu przybliżę może nieco wspomniany wyżej i mocno leciwy film. “Mistrz kierownicy ucieka” był amerykańską komedią obfitującą w pościgi i kraksy drogowe. Z grubsza chodziło o to, że główny bohater, zwany Bandziorem i trudniący się szmuglowaniem piwa przez stany USA (tak, tak, w tym kraju nie wolno przewozić alkoholu przez granice stanów bez zezwolenia) uciekał przed szeryfem o jakże wymownym nazwisku Justice. Oczywiście uciekanie szło mu całkiem sprawnie i Justice nigdy na dobre go nie złapał.

Gdybyśmy spojrzeli nieco inaczej na europejski segment samochodów kompaktowych, to panująca na nim sytuacja przypomina bardzo mocno fabułę “Mistrza Kierownicy Ucieka”. Oczywiście rolę Bandyty gra od lat nikt inny jak sam Volkswagen Golf, a w rolę szeryfa Justice’a wciela się jego krajan czyli Opel Astra. Obydwa auta są ogromnie popularne, a ich wspólna historia rozpoczęła się równo 20 lat temu. Wtedy to światło dzienne ujrzał Opel Astra, będący następcą wysłużonego Kadetta, podczas gdy Golf narodził się na nowo po raz trzeci, co w zasadzie na starcie dało mu przewagę, gdyż dwie pierwsze generacje zdążyły już sobie wyrobić opinię wyjątkowo solidnych aut. W 1997 roku Volkswagen zaprezentował czwartą generację Golfa, czym ubiegł delikatnie Opla, który pokazał światu Astrę II rok później. Przy kolejnej wymianie pokoleniowej producent aut z Bochum nie popełnił już tego błędu i pokazał Astrę III dokładnie w tym samym momencie, gdy światło dzienne ujrzał Golf V. Przy kolejnej wymianie modeli znów o rok szybszy był Volkswagen – Golf VI pojawił się na rynku rok przed Astrą IV, choć gdyby wyniki sprzedaży “króla klasy kompakt” były lepsze, być może doszłoby wreszcie do sytuacji, gdy to właśnie Opel pokazuje swoje nowe dziecko jako pierwsze.

Bez względu na powyższe fakty jedno jest bezsprzecznie pewne. W statystykach sprzedaży zawsze górą był Golf. Opel, który po zadyszce w pierwszej dekadzie XXI wieku, nabrał powietrza w płuca dzięki cholernie przeciętnej, ale wyjątkowo urokliwej Insignii. Czy więc starczy mu pary aby za pomocą Astry IV na poważnie powalczyć z Golfem VI?

Galeria zdjęć

Kategoria: Opel

Data dodania: 25.03.2011

Autor: Marek Stachoń

Zdjęcia: Kacper Szczepański

Podziel się

&description=Opel Astra 1.6 Turbo Enjoy" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club