Test: Mitsubishi Space Star 1.2 Invite

Powrót Mitsubishi Space Star 1.2 Invite

Mitsubishi Space Star przyciąga przede wszystkim… kolorem. I tak naprawdę to głównie tym broni się stylistyka japońskiego wozidełka, bo ciężko użyć tu określeń wychwalających kunszt stylistów. Auto nie wygląda zbyt świeżo, choć po raz pierwszy zostało zaprezentowane ledwie 3 lata temu. Nie jest brzydkie, prezentuje nowoczesną linię producenta, choć zestawiane z konkurentami nieco trąci myszką.

Japończycy postawili jednak na coś innego. Przede wszystkim mowa tu o ekonomicznym podejściu do projektu. Nie można mylić tego z nadmiernym oszczędzaniem gdzie się tylko da, choć to prawda, że Space Star nie rozpieszcza bogactwem. Konstruktorzy skupili się na opracowaniu nowoczesnego podwozia, podczas budowy którego użyto wytrzymałej stali, dzięki czemu Mitsubishi jest obecnie jednym z najlżejszych aut na rynku – waży zaledwie 845 kilogramów. Oferuje przy tym dość pakowne wnętrze obudowane karoserią liczącą przeszło 3,7 metra długości, w której znalazło się miejsce na 235-litrowy bagażnik.

Technologia budowy auta objęła również opatentowany przez Mitsubishi projekt nadwozia RISE, który zapewnia unikalne rozpraszanie energii podczas kolizji. Oby nikt nie musiał sprawdzać, jak sprawuje się to rozwiązanie w praktyce, choć 4 gwiazdki w teście Euro NCAP, to jak na ten segment przyzwoity wynik, pozwalający ufać w marketingowe przechwałki Japończyków.

Względnie atrakcyjne nadwozie nie do końca współgra z ascetycznym wnętrzem. Czuć tu powiew azjatyckiej, ubiegłej dekady. W zasadzie poza otaczającymi pasażerów zewsząd tanimi i twardymi materiałami oraz obitej czarnym, lśniącym plastikiem konsoli centralnej, we wnętrzu nie znajdziemy nic, nad czym można by się rozwodzić zbyt długo. Nie jest przesadnie kiczowato, ale do europejskiego konkurenta brakuje sporo, zarówno jeśli chodzi o jakość, montaż, jak i samo wyposażenie. Warto podkreślić jednak przestrzeń, jaką udało się wygospodarować wewnątrz. Co prawda mój wzrost nie pozwolił zająć optymalnej pozycji za kierownicą (zbyt krótkie prowadnice fotela, jeśli chodzi o regulację w poziomie), ale osoby poniżej 190 cm wzrostu powinny dobrać sobie wygodne ustawienie. Niestety kierownica regulowana jest wyłącznie w jednej płaszczyźnie, co także ogranicza nieco możliwości “konfigurowania wygody”. Mimo to, nawet przy maksymalnie odsuniętych przednich fotelach, pomiędzy kanapą a oparciami pierwszego rzędu pozostaje przyzwoita ilość miejsca. Jest więc szansa, że nawet cztery osoby przeciętnego wzrostu będą w stanie wybrać się w podróż liczącą ponad 100 kilometrów – w tym segmencie to już coś. Stosunkowo nisko umieszczone siedziska pozytywnie wpływają również na przestrzeń nad głowami – tej nie zabraknie nikomu.

Do plusów zaliczę również sporo miejsc na drobiazgi oraz brak uczucia klaustrofobii – auta zbliżonych segmentów nierzadko cierpią na ograniczoną przestronność wnętrza. Warto zaopatrzyć wnętrze Mitsubishi w opcjonalny podłokietnik, bo ręki najzwyczajniej nie ma gdzie oprzeć.

Galeria zdjęć

Kategoria: Mitsubishi

Data dodania: 14.02.2015

Autor: Łukasz Kamiński

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Mitsubishi Space Star 1.2 Invite" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club