Pierwsza jazda: Mitsubishi i MiEV

Powrót Mitsubishi i MiEV

Pomalowany na biało-czerwono i MiEV przypomina słynne jajko Kindera i rzeczywiście kryje w środku niespodziankę – silnik elektryczny.

Patrząc na kierunek rozwoju motoryzacji można dojść do wniosku, że silniki elektryczne coraz częściej gościć będą pod maskami samochodów. I to nie tylko w charakterze wspomagaczy dla jednostek spalinowych, jak ma to miejsce w hybrydach, ale jako główne źródła napędu. Nad takimi autami już od lat ’70 pracuje Mitsubishi i w przyszłym roku chce wprowadzić do sprzedaży całkowicie elektryczną wersję swojego kei-cara “i”. Auto na początku dostępne będzie tylko w Japonii, ale eksport na inne rynki też jest rozważany.

Mimo, że od kilku lat Mitsubishi mocno pracowało nad technologią czterech oddzielnych silników elektrycznych umieszczonych w kołach, to jednak w i MiEV’ie zdecydowano się na mniej radykalne rozwiązanie. Silnik elektryczny zajął po prostu miejsce spalinowego. Jak na małe auto, jego położenie i tak jest dosyć nietypowe – znajduje się bowiem tuż przed tylną osią. Przed nim, dokładnie pod pasażerami, zlokalizowano wbudowane w podłogę litowo-jonowe baterie.

Takie rozwiązanie pozwoliło zachować walory wnętrza spalinowego brata. Mimo skromnych wymiarów zewnętrznych, jest ono zaskakująco przestronne. Główna zasługa w tym proporcji rodem z minivana i gigantycznego rozstawu osi. Jego długość to ponad 2,5 metra, czyli w praktyce tyle samo, co w nowym Golfie VI.

Przekręcamy więc kluczyk w stacyjce i… nic. O tym, że coś obudziło się do życia informują nas tylko kolejno zapalające się kontrolki. Przy spokojnej jeździe z małymi prędkościami słyszymy jedynie szum toczących się opon. Dopiero przy mocniejszym dociśnięciu pedału gazu dochodzi do nas stłumiony dźwięk pracującego silnika. O tym jak energicznie działa jednostka napędowa informuje nas też wskaźnik wykorzystania mocy, który zastąpił tradycyjny obrotomierz. Mimo identycznej mocy co w benzynowym “i”, wynoszącej 62 KM, MiEV odczuwalnie lepiej przyspiesza, głównie dzięki zastosowaniu bezpośredniego napędu i dwukrotnie większemu momentowi obrotowemu (180 Nm) dostępnemu już od samego dołu. Rozpędzanie się do 100 km/h w czasie niewiele powyżej 9 sekund pozwala zostawić z tyłu dużo mocniejsze auta. Maksymalna prędkość równa 130 km/h nie jest już tak okazała, ale przecież w mieście i tak tyle nie jeździmy. Można też jeździć w trybie Eco, który kosztem zmniejszenia mocy o 20 KM, wydłuża trochę zasięg. Jest to ciekawa alternatywa, ponieważ spadek osiągów nie jest drastycznie odczuwalny.

Wrażenia można w dużym uproszczeniu porównać do jazdy metrem. Wszystko odbywa się bezgłośnie i dosyć bezdusznie – po prostu przyspieszamy i hamujemy. Nie towarzyszy temu nic, co by działało na nasze zmysły.

Na nasz portfel za to – jak najbardziej. Mitsubishi wyliczyło, że koszty jego użytkowania w Kraju Kwitnącej Wiśni to 1/3 tego, co musielibyśmy zapłacić, jeśli bylibyśmy właścicielami benzynowego “i”. Gdybyśmy swoje auto ładowali tylko nocą (po zmierzchu w Japonii są niższe stawki za prąd), to płacilibyśmy tylko 1/9 kwoty. i MiEV’a można bowiem ładować w domu lub na parkingu, przy użyciu zwykłej wtyczki. W zależności od tego, jakim napięciem prądu dysponujemy (200V czy 100V) operacja ta może trwać od 7 do 14 godzin. Nagroda za cierpliwość nie jest niestety zbyt sowita – i MiEV’em przejedziemy bowiem tylko około 160 kilometrów. Jeśli ważny jest dla nas czas ładowania, to wybawieniem może być specjalny system Quick Charge – już po pół godzinie będziemy mieć baterie pełne w 80%.

Elektryczne auta wydają się być przyszłością transportu w miastach, gdzie dystanse są krótkie, a gniazdek z prądem jest pod dostatkiem. Przy masowej produkcji, mogą być nie tylko tanie w użytkowaniu, ale i w zakupie. Pozostaje tylko jeden niesmak – mimo zerowej emisji szkodliwych substancji do atmosfery, nie są one tak zielone, jak by się wydawały. Zużyte baterie są nieporównywalnie groźniejsze dla środowiska niż 20-letni Passat TDI Twojego sąsiada. Miejmy nadzieję, że zanim nasze ulice zaleją samochody na prąd, inżynierowie poradzą sobie także z ich całkowitą utylizacją.

Galeria zdjęć

Kategoria: Mitsubishi

Data dodania: 16.11.2008

Autor: Jakub Krępa

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Mitsubishi i MiEV" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club