Test: Mercedes-AMG GT S

Powrót Mercedes-AMG GT S

W teście brał udział Mercedes AMG GT S – oznacza to nic innego jak mocniejszy, 510-konny wariant czterolitrowej V8-ki z podwójnym doładowaniem. Różnica pomiędzy słabszym o 48 KM modelem “bez S” nie jest kolosalna, ale da się ją odczuć, szczególnie w wyższym paśmie obrotów. A do czerwonego pola GT S pnie się bez dopraszania, racząc przy okazji solidnym rockiem z dwóch końcówek układu wydechowego. W Affalterbach chwalą się, że to nad samym dźwiękiem spędzono miesiące w przeróżnych warunkach, by wydobyć z doładowanej jednostki aksamitny skowyt godny ośmiu cylindrów. Zabieg udany, bowiem brak generatora dźwięku wewnątrz i satysfakcja zarówno kierowcy z pasażerem, jak i przechodniów, jednoznacznie wydają werdykt. Jednostka napędowa, choć pozbawiona nieco naturalnego charakteru przez doładowanie, pozostaje doprawdy rewelacyjnym silnikiem. Turbo pracuje w zasadzie w każdym kącie wychylenia wskazówki obrotomierza, co pozwala wręcz zapomnieć o tym, że nie jedziemy autem z tradycyjnym silnikiem atmosferycznym. Inżynierowie musieli długo nad tym pracować, bo efekt jest znakomity.

Sama geneza powstania tej jednostki jest dość prosta. Aby stworzyć auto kosztujące konkurencyjne pieniądze w segmencie, zdecydowano się wykorzystać jednostki napędowe pochodzące z modeli “45 AMG” (czyli klasy A, CLA, GLA). Nie, nie – nie oznacza to oczywiście, że przeczę sam sobie, w Mercedesie wpadli po prostu na pomysł, że z dwóch dwulitrowych rzędowych czwórek zrobią jedną, oddychającą pełną piersią, czterolitrową V8-kę. Oznacza to obcięcie znacznej ilości kosztów, bowiem spora część osprzętu jest wspólna dla AMG GT i mniejszych modeli.

Skrzynia biegów to kolejne technologiczne osiągnięcie. Mercedes nieustannie próbował bronić się przed narzucaną przez rynek nowoczesnością – po długiej produkcji wolnossących V8, musiał ulec też przewadze dwusprzęgłowych przekładni. W AMG GT S zamontowano skrzynię biegów AMG Speedshift DCT o siedmiu przełożeniach, działającą naprawdę sprawnie w każdych warunkach. Tryby jej pracy pokazują spektrum możliwości drzemiących w tej konstrukcji. Od komfortowego płynięcia i załączania 7 biegu już przy prędkościach miejskich, po naprawdę bezpardonowy, wyczynowy tryb RACE, który samoczynnie redukuje przełożenia przy wyższych wartościach obrotowych i strzela batem po plecach przy każdym wbijaniu następnego biegu. Operacja manetkami, jak to w AMG, wymaga jeszcze delikatnego dopracowania. Może w Mercedesie celują w inne grono odbiorców, ale system ręcznej zmiany łopatkami w Porsche czy nawet BMW, działa zdecydowanie lepiej, a przynajmniej szybciej reaguje na komendy. Jest to jednak uciążliwe wyłącznie przy bezpośrednim porównaniu do rywali – na torze wymaga tylko kilkuminutowego przyzwyczajenia (wcześniejsze łapanie za manetkę), w jeździe codziennej nie przeszkadza w zasadzie w ogóle, bo to wciąż szybka i nowoczesna skrzynia.

Również ceramiczny układ hamulcowy zasługuje na uznanie. Mowa tu przede wszystkim o znakomicie dobranej sile nacisku na lewy pedał, co przekłada się na docisk klocków do tarczy – nie ma tu dziwnego, zero-jedynkowego odczucia “hamuje-nie hamuje”, można za to śmiało dozować siłę, z jaką auto ma wytracać prędkość. To nieustannie wyższa szkoła doboru techniki, bowiem szereg stricte sportowych aut ma problem z tym, że hamulce skoncentrowane są na “wyczynowym” hamowaniu, co okazuje się być uciążliwe w codziennym użytkowaniu. Co do samej efektywności – układ ceramiczny spisuje się oczywiście na medal. Nie grzeje się zanadto, nie traci płynności pracy – z pewnością dodatek warty inwestycji.

Układ transaxle (silnik ułożony centralnie za przednią osią, skrzynia biegów przy tylnych kołach) pozwolił uzyskać znakomite, bliskie perfekcyjnego rozłożenie mas na osie. Proporcje 47:53% przód tył, przy jednoczesnej masie własnej niewiele przekraczającej 1,5 tony zwiastuje nie byle jakie emocje. Gdy dodamy do tego samoblokujący mechanizm różnicowy na tylnej osi, sportowy układ jezdny AMG z aluminiowymi osiami na podwójnych wahaczach poprzecznych oraz silnik pracujący na suchej misce olejowej mamy perfekcyjny przykład nowoczesnego auta sportowego. Na niewielką masę składa się podwozie oraz karoseria w 90% wykonane z lekkiego aluminium (poza tym tylna klapa ze stali i podłoga przy ścianie grodziowej z magnezu), co oprócz niskich wartości wagowych, zapewnia też znakomitą sztywność. Czego chcieć więcej? Znakomite prowadzenie, nienaganna trakcja, 3,8 sekundy do 100 km/h, 310 km/h prędkości maksymalnej i moc 510 KM dostępna w niemal każdym zakresie obrotów. Gotowi na jazdę?

Galeria zdjęć

Kategoria: Mercedes

Data dodania: 05.09.2015

Autor: Łukasz Kamiński

Zdjęcia: Konrad Skura

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Mercedes-AMG GT S" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club