Test: Mercedes-AMG GT S

Powrót Mercedes-AMG GT S

Żarty na bok. AMG GT to auto sportowe, z krwi i kości. Nie jest co prawda już tak poważne jak przytaczany, “większy” brat, niektórzy wytykają mu też nieco upośledzony krój nadwozia. Auto tak czy inaczej zwraca na siebie uwagę. Nie jest wyłącznie ładnym wozem. Wiele, jeśli nie większość elementów to czysta walka o docisk przy wysokich prędkościach, odpowiednie chłodzenie i minimalizowanie oporów powietrza. Długa maska to wciąż element charakterystyczny wszystkich stricte sportowych Mercedesów – nie było ich wiele, ale sięgając pamięcią bardziej lub mniej wstecz, można przytoczyć chociażby model 300 SL Gullwing, czy twór zrodzony w kooperacji z McLarenem – model SLR.

Mercedes AMG GT dobrze wpisuje się w najnowsze trendy stylistyczne marki. Jest więc pokaźny grill z siatką w kształcie plastra miodu oraz charakterystyczne lusterka i lampy. Sama bryła to majstersztyk w niemieckim wykonaniu – linia dachu przechodząca w tylny odwłok prezentuje najwyższą szkołę designu. Nie mniej dzieje się wewnątrz. Kierowca jest “obściskiwany” przez wnętrze z każdej strony. To niezwykle przyjemne uczucie, szczególne podczas dzierżenia w rękach znakomitej, perfekcyjnej gabarytami kierownicy obszytej alcantarą. Tunel środkowy sprawia wrażenie stołu bilardowego i skutecznie odgranicza przestrzeń pomiędzy kierowcą i pasażerem – trzymanie dziewczyny za kolano jest niezwykle utrudnione. Znalazły się tu też liczne przyciski sterujące stroną mechaniczną auta – od trybu pracy skrzyni biegów i zawieszenia po “otwarcie” układu wydechowego i guzik wyłączający kontrolę trakcji, który… w testowanym aucie został “uśpiony” (na szczęście miałem okazję pojeździć chwilę prywatnym egzemplarzem, więc o pełnoprawnych wrażeniach z jazdy również poczytacie). Do wykończenia przyczepić się nie można – aluminium, alcantara i włókno węglowe grają tu pierwszorzędnie.

Również funkcjonalność stoi w AMG GT na przyzwoitym poziomie. Tak naprawdę przeszczepiono tu 90% rozwiązań z kokpitu pozostałych modeli Mercedesa. Wszyscy którzy podróżowali tymi autami wcześniej prędko się odnajdą, zarówno jeśli chodzi o obsługę centralnego systemu pokładowego, jak i chociażby dźwigienek za kierownicą (tak, tak – wycieraczki wciąż są w lewej!), czy komputera pokładowego przyciskami na kierownicy. Przyzwyczajenia wymaga jedynie wciąż świeży w autach Mercedesa joystick, którym steruje się w zasadzie całym głównym systemem multimedialnym auta.

Z dziennikarskiego obowiązku, choć takowy nie istnieje, wspomnę też o bagażniku. Jest całkiem pokaźny – 350 litrów to wartość rodem z kompaktów. Minusem okazuje się jedynie jego “pagórkowate” ułożenie oraz niebezpieczna możliwość zbicia szyby podczas zamykania klapy. Nie zawsze widać, czy bagaż mieści się dokładnie pod krańcem klapy, a nieuwaga może być kosztowna.

Galeria zdjęć

Kategoria: Mercedes

Data dodania: 05.09.2015

Autor: Łukasz Kamiński

Zdjęcia: Konrad Skura

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Mercedes-AMG GT S" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club