Test: Mazda6 2.0 SkyActiv-G SkyEnergy

Powrót Mazda6 2.0 SkyActiv-G SkyEnergy

Tradycyjnie dla Mazdy, klienci decydujący się na auta tej marki mają bardzo ograniczony wybór jednostek napędowych. Pod maską testowanego auta pracował najchętniej wybierany przez polskich klientów silnik, czyli dwulitrowy „benzyniak” o mocy 165 KM i momencie obrotowym 210 Nm dostępnym przy 4000 obr/min. Został on zbudowany w technologii SkyActiv, co przejawia się m.in. poprzez bardzo wysoki stopień sprężania wynoszący 14:1 i kompletny brak jakichkolwiek elementów doładowujących, takich jak turbosprężarka czy kompresor. Czy taki silnik w czasach TSI, TCe czy EcoBoost ma jakikolwiek sens?

Ruszając z miejsca od razu czuć, że motor ma sporo werwy. Auto sprawnie przyśpiesza, a silnik chętnie i lekko wkręca się na obroty. Choć maksymalny moment położony jest zauważalnie wyżej niż w coraz powszechniejszych „turbobenzynach”, w codziennej jeździe nie powoduje to kompletnie żadnych problemów. Odczuwalnie auto zaczyna mocniej przyśpieszać po przekroczeniu 2500 obr/min i płynnie i liniowo rozwija moc aż do czerwonego pola. Dużym atutem Mazdy 6 jest rewelacyjne wyciszenie kabiny. Tak naprawdę silnik zaczyna być wyraźnie słyszalny od ok. 4000 obrotów (w codziennej, normalnej jeździe praktycznie nie dochodzi się do tej wartości), ale od poziomu hałasu gorsze jest samo brzmienie – puste i beznamiętne, niczym z przerośniętego odkurzacza.

Za zmianę biegów w testowanym aucie odpowiedzialna była przekładnia automatyczna o 6 przełożeniach. I w tym wypadku Mazda idzie jakby pod prąd – nie znajdziecie tu, coraz popularniejszych, dwóch sprzęgieł. Nie można mieć jednak to pracy skrzyni większych zastrzeżeń. Biegi zmieniają się szybko i płynnie, reakcja na kickdown jest całkiem sprawna, z rzadka zdarza się, żeby automat szukał dłużej odpowiedniego przełożenia.

Słowa uznania należą się inżynierom z Hiroshimy za zaprojektowanie układu jezdnego. Nowa „szóstka” prowadzi się bardzo pewnie i precyzyjnie, zapewniając jednocześnie ogromną dozę komfortu porównywalną chyba tylko z Hydractiv III znanym z Citröena C5. Uderza też cisza, z jakim pracuje ono na bardzo wymagających polskich drogach.

Natomiast prawdziwą wisienką na torcie okazało się zużycie paliwa podczas ponad 900-kilometrowego testu. W trasie (Warszawa – Katowice) pokonanej z tempomatem ustawionym na ok. 135 km/h (zwalniając oczywiście tam, gdzie wymagały tego znaki) Mazda spaliła 6,7 litra benzyny na każde 100 km. Jeszcze większą niespodziankę „szóstka” sprawiła podczas trzydniowych jazd po Warszawie notując rewelacyjny wynik 8,5 l/100 km! Pewnym wytłumaczeniem może być fakt, że były to dni weekendowe, a więc korków było mniej, niemniej jednak wynik jednoznacznie zasługuje na gromkie brawa. Duża w tym zasługa niewiarygodnie niskiej masy pojazdu, wynoszącej – uwaga – tylko 1330 kg, czyli tyle ile Civic hatchback poprzedniej generacji! Passat, czy Mondeo z silnikami o porównywalnej mocy ważą ponad 1,5 tony, a to ogromna różnica.

Galeria zdjęć

Kategoria: Mazda

Data dodania: 22.08.2013

Autor: Marek Stachoń

Zdjęcia: Bartek Lichocki

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Mazda6 2.0 SkyActiv-G SkyEnergy" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club