Test: Lexus GS 300h F Sport

Powrót Lexus GS 300h F Sport

Perłowobiałego Lexusa dostaliśmy do testu w wersji F Sport. Coś w stylu M-Pakietu, czy też S-Line. Jednak przy nowej, agresywnej stylistyce Japończyka, pakiet, a przy okazji i linia wyposażenia, podkreśla dynamikę samochodu w bardzo wyraźny sposób. Potężniejszy przedni zderzak, inne felgi i wykończenia sprawiają, że Lexus wygląda na bardzo mocnego gracza, nawet jeśli silnik pod maską wskazuje na coś zupełnie innego.

Jednak największym atutem GS-a moim zdaniem jest wnętrze. I właśnie to wnętrze – z czerwoną skórzaną tapicerką. Wygląda bardzo oryginalnie, ale daleko mu do “festynu” czy przeładowania. Choć Lexus odszedł od drogi dyskretnej elegancji, to właśnie z takim hasłem kojarzy mi się kabina, którą widzicie na zdjęciach. Jednak poza stylistyką, kabina ma mnóstwo innych zalet – przede wszystkim przestrzeń z przodu – fotele są fantastyczne, a dzięki fabrycznemu elektrycznemu sterowaniu z pamięcią można je dopasować albo do trybu dalekobieżnego – wtedy są szerokie, komfortowe, i pozwalające na odpoczynek. Albo, kiedy bardziej nam zależy na odkryciu pierwiastka “F”, oznaczającego najmocniejsze wersje Lexusów, dopasowanie i świetnie trzymające w zakrętach. Do tego takie drobiazgi jak ogrzewana kierownica, czy fotele z funkcją automatycznego ogrzewania – regulującą siłę grzania w zależności od temperatury i czasu.

Jeśli chodzi o miejsce z tyłu, wciąż jest to samochód, którym z pewnością możemy wozić kogoś jako VIP-a. Pod warunkiem, że nie będzie za wysoki. Dynamiczna sylwetka ogranicza troszkę miejsce nad głową. Natomiast na nogi i na szerokość jest miejsca w sam raz – nic tylko wsiąść i cieszyć się wygodną jazdą.

A skoro wygodna jazda samochodem klasy wyższej, to potrzebujemy jeszcze dwóch rzeczy – jakości i dobrego audio. Jeśli chodzi o to pierwsze, to mimo dość nietypowych połączeń materiałów, typu skóra, plastik i aluminium, nie ma się do czego przyczepić. Miejsca pokryte “materiałem zwierzęcym” są naprawdę miłe w dotyku i sprawiają wrażenie bardzo solidnych. Plastik użyty w pozostałych miejscach również jest wysokiej klasy, zarówno jeśli chodzi o wrażenia estetyczne, jak i organoleptyczne testy.

W kwestii audio – nie ma o czym mówić. Za nagłośnienie odpowiada amerykański producent sprzętu hi-endowego – Mark Levinson. Każdy z producentów ma w swojej ofercie jakiś zestaw audio najwyższej klasy- czy to Bowers & Wilkins (Jaguar), Harman Kardon czy Bang&Olufsen (BMW, Mercedes i Audi). Ten w GS-ie, po odpowiednim ustawieniu, jest fenomenalny, zwłaszcza w tych gatunkach muzycznych, gdzie ważne są poszczególne instrumenty, słychać wszystkie razem i każdy z osobna z dokładnością do pojedynczych nutek. Brzmienie jest przy tym ciepłe i mniej sterylne niż np. B&O, którego miałem okazję posłuchać w BMW serii 6.

Galeria zdjęć

Kategoria: Lexus

Data dodania: 03.03.2014

Autor: Marcin Napieraj

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Lexus GS 300h F Sport" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club