Test: Lancia Delta 1.8 Di Executive

Powrót Lancia Delta 1.8 Di Executive

Ile już napisano peanów na temat włoskich samochodów! Że piękne, poruszające itd. itp.

Delta wpisuje się w ten trend, choć nie bez kontrowersji. Długi rozstaw osi powoduje, że samochód można nazwać nieco nieproporcjonalnym, zwłaszcza, że i przedni zwis jest nieco przydługi. Ale przyjrzyjmy się detalom – pionowo użebrowany grill w kształcie tarczy, diodowe światła do jazdy dziennej i takież same tylne pionowe paski świateł mijania – niczym w Thesisie. Do tego czarna klapa bagażnika i opcjonalny lakier B-Colore (czarna góra, beżowy dół). Całość jest spójna, dynamiczna i po dłuższym przyjrzeniu, niesamowicie elegancka. Choć osobiście wzór osiemnastocalowych felg preferowałbym bardziej klasyczny niż “kwiatki”, w jakie wyposażona jest wersja Executive. Ale postarano się przy ich projektowano i należy to docenić.

Jeszcze lepiej jest we wnętrzu Delty. Jeśli by pominąć niektóre elementy przejęte wprost z Fiata Bravo, Lancia jest rewelacyjna. O fotelach mówi się, że są niewygodne – ale za to jak wyglądają! To chyba jedyna marka, która potrafi zachęcić do siebie samym wyglądem zarówno przednich foteli, jak i tylnej kanapy – w naszym przypadku obszytymi ręcznie wyprawianą, beżową skórą sygnowaną logiem Poltona Frau. “Podpis” producenta ekskluzywnych mebli znajdziemy powyżej panelu seryjnej nawigacji, na desce rozdzielczej, dla obicia której kolejna Mućka musiała poświęcić swoją skórę.

Wnętrze, rozświetlane słońcem wpadającym przez podwójny otwierany dach Gran Luce, robi dobre wrażenie również jeśli chodzi o jakość. Materiały są poprawnie spasowane, a plastiki nie należą do tych, o które można sobie połamać paznokcie – choć tu i ówdzie widać rękę niezłomnego księgowego tnącego wszelkie koszty. Najbardziej to widać na grubości kierownicy – wieniec mógłby być grubszy – wtedy lepiej leżałby w dłoni i nie sprawiał wrażenia tak delikatnego.

W naszym “cukiereczku” postarano się również i o to, aby było nam wygodnie. No dobrze, nie wszystkim, bo fotele z przodu naprawdę należą do tych, nad którymi trzeba spędzić ładnych parę minut, aby ustawić sobie fotel wygodnie. Za to nie zabraknie nam przestrzeni – jak na samochód klasy kompaktowej Delta jest nad wyraz przestronna, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Dla pasażerów kanapy jest bardzo duża ilość miejsca na nogi, a dzięki regulowanemu kątowi pochylenia oparcia również i oni mają szansę znaleźć wygodną pozycję. O ile nie są bardzo wysocy. Nie wiem na czym to polega, ale to już kolejna Lancia, w której zdecydowanie przydałoby się parę centymetrów nad głową – obecnie jest go “na styk”.

W kwestii wyposażenia Lancia postanowiła rozpieścić swoich użytkowników – oczywiście biksenonowe reflektory, oczywiście dwustrefowa klimatyzacja, czy nawigacja oraz system Blue and Me, pozwalający zintegrować telefon poprzez bluetooth. O dobrą jakość dźwięku, dba “nadworny akustyk” grupy Fiata – Bose. Sześć głośników, wzmacniacz i subwoofer tworzą całkiem niezły zestaw do słuchania muzyki.

Galeria zdjęć

Kategoria: Lancia

Data dodania: 07.04.2011

Autor: Marcin Napieraj

Zdjęcia: Kacper Szczepański

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Lancia Delta 1.8 Di Executive" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club