Porównanie, Test egzotyka: Kahn RS500 vs Range Rover

Powrót Kahn RS500 vs Range Rover

Kahn to jeden z popularniejszych w Polsce tunerów samochodów luksusowych. Specjalizuje się w Range Roverach – czas ocenić wartość jego modeli w bezpośrednim zestawieniu z oryginałem.

Kahn Design to jeden z tunerów “wagi ciężkiej”: z tuzami takimi jak Mansory czy Wald bezceremonialnie rozprawia się z najbardziej ekskluzywnymi, pozornie idealnymi samochodami. W większości przypadków brytyjski wytwórca ogranicza się tylko do oferty charakterystycznych dla siebie felg, jednak dla kilku modeli postarał się także o pakiety stylistyczne i zaawansowane ingerencje w wykończenie wnętrza. Zdecydowanie najbogatsza oferta obejmuje Range Rovera, także w wersji Sport. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jeśli chcemy do tej wiktoriańskiej prostoty naszego Range’a wprowadzić trochę pazura, domyślnym wyborem będzie właśnie pakiet autorstwa Afzala Kahna. Postać twórcy marki jest nie mniej barwna niż jego samochody – pochodzący z Pakistanu imigrant wychował się w biedzie i pasji do samochodów, która popchnęła go do odważnych życiowych decyzji i wytężonej pracy. W efekcie, jako 30-parolatek został multimilionerem, a jego ekskluzywne felgi stały się znane na całym świecie. Obecnie w Kahn Design pracuje około 60 osób, które przygotowują w Bradford około 250 unikatowych samochodów rocznie. Choć swój majątek Afzal zawdzięcza przede wszystkim obrotowi nieruchomości i innym inwestycjom finansowym, sam siebie postrzega przede wszystkim jako inżyniera – współpracuje z legendarną marką Cosworth, samodzielnie opracowuje oferowane produkty (ma wykształcenie w tym zakresie) i zabiera się za coraz to kolejne regiony wzornictwa – prężnie funkcjonuje już w obrębie tej samej marki dział zegarków, wkrótce ma dołączyć także linia ubrań.

Jeśli więc ktoś traktował Kahna jako przypadkowego wytwórcę kilku plastikowych nakładek na niewspółmiernie drogie do nich auta, teraz już wie, w jakim jest błędzie. O ugruntowanej renomie tunera wiedzą też już kierowcy kilku gruntownie zmodyfikowanych przez niego Range Roverów, które poruszają się po polskich drogach. Jednego z nich udostępnił nam krajowy dealer marki – firma Pako Automotive. W ich salonie na Puławskiej w Warszawie znajdziecie także ofertę kilku innych tunerów podobnego kalibru. Aby mieć jak najlepszy pogląd na zakres zmian sygnowanych zamaszystą literką K, z showroomu wyciągnęliśmy także pachnącego nowością, jeszcze nienaruszonego Range Rovera w specyfikacji fabrycznej (choć roku modelowego 2012 wobec trochę starszego egzemplarza Kahna, co przejawia się choćby w różnicy w obsłudze automatycznej przekładni – drążek został zastąpiony wysuwanym pierścieniem Jaguara).

Powiedzmy to sobie szczerze – Range Rover już sam w sobie jest samochodem imponującym, należącym do ścisłej światowej czołówki luksusowych SUV-ów. Choć bardzo ciężko w to uwierzyć, obecna generacja na rynku jest już równo dekadę. I mimo że zupełnie nowej konstrukcji możemy spodziewać się dosłownie lada dzień, to poprawiany bez wytchnienia obecny model można chyba nawet uznać za najlepszy produkt tego segmentu. Po ostatnim face liftingu zyskał nowe światła, upodabniające go do Sporta, oraz nowe silniki diesla. Tu pod maską pracuje jednak coś o wiele poważniejszego: doładowane pięciolitrowe V8, które legitymuje się mocą 510 KM. Prezentowany egzemplarz nie zawiera żadnych ulepszeń mechanicznych, choć na życzenie klienta dostępne jest zwiększenie mocy do 600 KM. Nie powiedziałbym jednak, że samochód ten koniecznie tego potrzebuje – w zestawieniu z dystyngowanym nadwoziem i stonowanym, brytyjskim charakterem, basowo bulgoczące V8 radzi sobie z rozpędzaniem tej 2,5-tonowej szafy na kołach z dużą łatwością – do setki rozpędza się w poniżej 6 sekund. Niemniej zawieszenie łączące komfort z pewnością prowadzenia znane jest mi tylko z najlepszych niemieckich konstrukcji, a aksamitnie pracujący sześciobiegowy automat i przepastne hamulce o średnicy 380 mm z przodu sprawiają, że zapanowanie nad tym, wydawać by się mogło, kolosem na glinianych nogach nie jest w żaden sposób trudne, choć niezmiennie bliskie Range’owi właściwości w terenie siłą rzeczy ograniczają trochę jego zdolności dynamiczne. To nie jest Porsche Cayman, ani nawet Panamera.

Na bok jednak rozwodzenia nad mechaniką – w tej kreacji Kahna najważniejsze są wszakże wyróżniające go opcje i porównanie to opieramy wyłącznie o nie. Klientom tunerów tego typu zależy przede wszystkim na dosadnym przekazie swojego statusu, i z nałożonego celu brytyjski warsztat (albo jak się sami określają – butik) wywiązuje się w stu procentach. Clou stanowią tu zderzaki, które radykalnie powiększono optycznie zarówno z przodu, jak i z tyłu. Choć prześwit pozostał praktycznie niezmieniony, to nadanie innych proporcji i kształtów znacznie umasywniło całość, nadając jej nawet coś z charakteru Cayenne po kuracji Techarta czy też X6 ze znanym pakietem Hamanna. Próżno szukać tu pierwotnej atletyczności brytyjskiego klasyka, ale RS500 ma swój własny, o wiele bardziej sportowy, bojowy charakter. Ale oryginalny duch Range’a tutaj niezmiennie drzemie – to dalej taki Rolls Royce Phantom na podwyższeniu. Z przodu gryzą tylko trochę dodatkowe LED-y – wobec już sporej ich ilości zamontowanej w fabrycznych kloszach i ich zaawansowanej struktury, te tunera wydają się być doklejone na siłę – ktoś określający się tak wielkimi słowami jak Afzal Kahn nie może sobie pozwalać na takie półśrodki. Jednak reszta detali – czarne wykończenie grilla i bocznych kratownic, boczne listwy i stalowe końcówki układu wydechowego sygnowanego przez Coswortha więcej niż rekompensują wszelkie wątpliwości, a 22-calowe felgi o flagowym wzorze RS to już klasa sama w sobie.

Zanim wsiądę do środka Kahna, swoje kroki kieruję najpierw do środka Range Rovera w takiej formie, w jakiej opuścił fabrykę w Solihull. Jest mi ono co prawda znane, ale odświeżając swoją pamięć chcę uniknąć przypisywania w ślepym zachwycie zasług producenta tunerowi. Po zajęciu miejsca za kierownicą mogę od razu przyznać, że poprzeczka została ustawiona bardzo wysoko. Obecnie przeżywająca regres brytyjska myśl techniczna stoi w cieniu Audi czy BMW, a tym przykładem jawnie udowadnia, że w żaden sposób nie ustępuje imponującą jakością domyślnie wybieranym u nas modelom postrzeganym za najbardziej luksusowe i najlepiej wykonane. Przepełnione charakterem wnętrze, które podobnie jak nadwozie zawiera w sobie klasycystyczną architektoniczną prostotę, tu też jest przełamane bardzo elegancko wpasowaną nowoczesnością. W wymiarze wzornictwa przejawia się to typowym od niedawna dla tego modelu trapezoidalnym motywem, w wymiarze technologii natomiast ciekłokrystalicznym wyświetlaczom deski rozdzielczej i na konsoli środkowej, od których po prostu nasza szczęka osuwa się wprost na przepastny, wygodny fotel. Szczególne wrażenie robi ekran, który zajął miejsce typowych zegarów – ze swoją jakością wyświetlania i sposobem funkcjonowania przypomina mi skrzyżowanie iPhona z Playstation. Ten obok, pośrodku, spełnia podwójną rolę – zależnie od kąta patrzenia jest ekranem nawigacji dla kierowcy i odtwarzaczem dvd dla pasażera. Mercedes może się schować. Nie muszę nawet włączać audio z rekordową liczbą dziewiętnastu głośników ani któregoś z technologicznych wodotrysków będących tu na stanie by mieć pewność, że obecny Range Rover to poważne osiągnięcie na scenie luksusowych wnętrz. Kahn ma bardzo wysoko postawioną poprzeczkę.

Ale… wystarczy kilka chwil za progiem RS500 aby Range Rover, mimo całej swojej wspaniałości, został zdegradowany w naszych oczach do roli zwykłego, masowo produkowanego samochodu. We wnętrzu Kahna próżno szukać choć jednej płaszczyzny plastiku. Każde najmniejsze miejsce wyściełano delikatną skórą z miękkim podkładem, a podsufitkę połaciami nienagannej alcantary. Motywem przewodnim wnętrza jest klasyczny wyszywany wzór rombu, który pojawia się nie tylko na oparciach foteli, ale i ich tyłach oraz w kilku innych miejscach – środkowym pasie podsufitki oraz podłokietnikach: na drzwiach i centralnym. Przepych osiąga apogeum w momencie, gdy siedząc na miejscu dyplomatycznym spostrzegam regulację fotela – elektronicznie kontrolowanego we wszystkich płaszczyznach, włącznie z podgrzewaniem i chłodzeniem. Jeżeli Maybach zrobiłby terenówkę, to chyba nie byłaby bardziej komfortowa. Sama kuracja wymiany tych materiałów zasługuje na miano świetnie wykonanego, luksusowego tuningu, ale dla wzmocnienia efektu bardzo dużą wagę przyłożono także do szczegółów – w kilku nowych miejscach zastosowano świetnie ukształtowane aluminium, a tunel środkowy nie oparł się chyba obowiązkowemu w każdym nowym drogim samochodzie włóknie węglowemu. Na jedynym kawałku pustej przestrzeni, tuż pod prawą ręką kierowcy, zamontowano tabliczkę znamionową podkreślającą, jak nieprzeciętnym samochodem się poruszamy. Prosty zabieg i być może naiwny, ale w obliczu wypracowanego już do tego momentu uznania utwierdza mnie w przekonaniu, że jadę czymś wyjątkowym. Czymś bardziej szczególnym, niż nawet sam Range Rover. Ten symbol luksusowych terenówek ma pecha, że znalazł się w takim gronie – stojącego samego uznałbym za auto idealne, ale Kahn bezlitośnie wskazuje miejsca, które można było jeszcze poprawić.

Czy zasługuje więc on na miano specjalisty od tego samochodu? Nie boję się powiedzieć tak, choć potwierdzenie na moje przypuszczenie nie przyszło do końca tam, gdzie się spodziewałem. Wobec dość mało odkrywczego pakietu karoserii (w ofercie Kahna są jeszcze inne, bardziej rozbudowane i według mnie ciekawsze), to wnętrze zaważyło tu najbardziej na dużym wrażeniu i zadecydowało o wyjątkowym charakterze tego egzemplarza, przesądzając o ponadprzeciętnych kompetencjach tunera. Nie trzeba tu dodawać chyba nic o felgach, które z powodzeniem podbijają wszystkie najbardziej wyszukane rynki świata, podpierając wszystko od Veyrona po Phantoma.

Koszt tak głęboko ingerującego pakietu modyfikacji to 17.000 funtów. Suma bardzo duża, ale wyróżnić się spośród bardzo szybko powiększającego się grona Range Roverów na ulicach miast takich jak Warszawa coraz trudniej…

Galeria zdjęć

Kategoria: Kahn Design, Land Rover

Data dodania: 26.01.2012

Autor: Mateusz Żuchowski

Zdjęcia: Kacper Szczepański

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Kahn RS500 vs Range Rover" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club