Test: Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD Overland

Powrót Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD Overland

Miękkie zawieszenie to mniejsza prędkość w zakręcie, większy wykrzyż w terenie, ale przede wszystkim, wielki komfort w trakcie jazdy. I tak można scharakteryzować Grand Cherokee. Jeśli jedziemy gdzieś daleko, Jeep będzie świetnym towarzyszem. Prowadzi się lekko (mimo tego, że kierownicą trzeba się naprawdę mocno nakręcić między jednym maksymalnym skrętem kół, a drugim), połyka wszystkie dziury, jest świetnie wyciszony, i ma bogate wyposażenie. Zapakujemy się spokojnie w pięć osób, a dodatkowo zmieścimy większość ich bagaży. Kufer zwiększył się w stosunku do poprzednika, choć wciąż nie jest to mistrzostwo świata – Skoda Octavia zabiera o niemal 100 litrów więcej – do Grand Cherokee zmieścimy 457 litrów bagażu, które możemy powiększyć do maksymalnie 1554 l. Jeśli jednak nie wszystko zmieścimy, zawsze możemy zahaczyć przyczepę – w przypadku naszego egzemplarza, możemy pociągnąć 3,5 tony “sprzętu”.

Jeep nie jest mały, ale manewrowanie nim nie sprawia większych problemów – lusterka są duże, po wrzuceniu wstecznego dodatkowo opuszczają się, co przy tej wysokości jest naprawdę przydatne, a obraz do tyłu wspomaga kamera cofania dająca obraz wysokiej jakości. Do tego, jak na swoje rozmiary, jest całkiem zwrotny – zawraca na odcinku 11,6 metra, a to wynik, który znamy raczej z samochodów klasy średniej – bo takie na przykład BMW X5 potrzebuje ponad metra więcej. No i jest to póki co jedyny samochód, w którym system ostrzegający o samochodzie w martwym polu jest naprawdę przydatny – może dlatego, że samochody z prawej, jadące blisko nas, są po prostu poniżej linii wzroku. Za to parkując Grand Cherokee musiałem uważnie wybierać parkingi – 1776 mm wysokości nie licząc anteny powoduje, że musiałem raz, czy dwa, zrezygnować z parkowania, bo po prostu nie mogłem wjechać.

Ale jakoś mi to nie przeszkadzało – może dlatego, że z Jeepa nie za bardzo chciało mi się wysiadać. 93,5-litrowy bak paliwa również pozwalał na to, żeby nie korzystać za często ze stacji benzynowych. Zwłaszcza w połączeniu ze zużyciem paliwa, które w mieście średnio zamykało się w 14 litrach – jak na rozmiary, masę i aerodynamikę samochodu to naprawdę przyzwoity wynik. Oczywiście, można go podnieść, i to o ładnych parę litrów, ale w codziennej eksploatacji, na dłuższym dystansie wyjdzie właśnie tyle. Wypuszczenie Jeepa na trasę to oczywiście obowiązek – próby szybkie i autostradowe dają wynik ok. 10-12 litrów. Niezbyt mało, ale nie ma co się dziwić. Za to “jazda o kropelce” pustymi drogami, z podziwianiem widoków i bez naciskania pedału gazu jak oszalały powoduje, że można nawet (choć z trudem) zejść poniżej 8 litrów na każde 100 kilometrów. Bardziej realne będzie pół litra – litr więcej.

A jak cena? Cennik Jeepa startuje od 192.900 zł. Testowany 3.0 CRD Overland zaczyna się od 248 tysięcy, do tego w naszym egzemplarzu należy doliczyć ekran DVD oraz lakier metalik – odpowiednio za 4000 zł i 3500 zł, co razem daje nam 255.500 zł. Samochód jest wyposażony kompletnie – od zestawu poduszek powietrznych, przez pneumatyczne zawieszenie, aż po elektryczny szyberdach i reflektory ksenonowe. Można więc powiedzieć, że to okazja – a kupowanie wersji uboższych mija się z celem przy takich różnicach cen.

Galeria zdjęć

Kategoria: Jeep

Data dodania: 11.02.2012

Autor: Marcin Napieraj

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD Overland" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club