Test: Hyundai ix20 1.6 Style BlueDrive

Powrót Hyundai ix20 1.6 Style BlueDrive

Analizując historię designu Hyundaia, można odnieść wrażenie, że firma ta przeszła długą i żmudną drogę w poszukiwaniu swego stylu. Ten koreańskie koncern długo produkował kompletnie nijakie pudełka, nie będące nawet kopiami czegokolwiek w naszej galaktyce, potem nastała era (też trochę dziwnych) krągłości, następnie stylistyka aut zaczęła się nieco krystalizować dzięki prostym formom (pierwszy Getz, ostatnia Sonata). Model i30 zaczął zwiastować mocne zmiany, a w ubiegłym roku świat ujrzał pierwsze auto Hyundaia zaprojektowane w duchu Fluidic Sculpture czyli crossovera ix35, prezentowanego już na łamach naszego portalu.

Model ix20 jest kolejnym reprezentantem tego stylu. Auto charakteryzuje się niezmiernie dynamicznym wyglądem, jak na swój segment. Aż ciężko uwierzyć, że mamy do czynienia z typowym „mieszczuchem”, będącym w dodatku międzyklasowcem. ix20 mierzy bowiem 4,1m długości, co stawia go idealnie pomiędzy i20 a i30. Wracając jednak do designu: clou sprawy stanowi świetnie zaprojektowany grill, wokół którego skupione są ciekawie skrojone lampy. Cała masa przetłoczeń dynamizuje mocno bryłę samochodu, a zwieńczeniem sprawy są duże lampy tylne zachodzące zuchwale na boki auta. Całość wygląda bardzo dobrze i choć widać podobieństwo do Kii Vengi, to styliści Hyundaia postarali się, aby nie było ono rzucające się w oczy, a samo auto wygląda o niebo ciekawiej niż jego starsza siostra.

Design kokpitu również jest ciekawszy niż ten, który znamy z Kii. Niestety, mocno rozczarowują materiały z jakich został on wykonany. Górna część kokpitu to zwykły, twardy, czarny plastik, który i tak wydaje się luksusem w porównaniu z tym, co znajdziemy w jego dolnej części. Pseudoaluminiowe wstawki w centralnej części deski rozdzielczej i na kierownicy nie przypominają aluminium nawet w jednym promilu, przyciski do sterowania szybami antypoziomem swojego wykonania zbliżają się niebezpiecznie blisko do Dodge’a Calibra (zainteresowanych odsyłam do testu), a spleśniałą wisienką na zepsutym torcie jest kierownica pokryta podobno skórą, przypominającą w dotyku nic innego jak… tak, znów plastik. Sytuację ratuje nieco fakt, że do spasowania całości nie można mieć raczej większych zastrzeżeń, ale patrząc na tą czarną, smutną, betonową pustynię w środku miałem wrażenie, jakbym cofnął się mocno w czasie, albo zasiadł w którymś z chińskich wyrobów samochodopodobnych.

Wnętrze ożywia dość ładna tapicerka foteli, będąca połączeniem materiału i skóry (niestety też dość plastikowej). Wygląda ona naprawdę nieźle, choć nie wiem czy jej czekoladowy kolor dobrze pasuje do bardzo czarnego wnętrza ix20. Same fotele przednie są jednak bardzo wygodne i cieszy fakt, że miejsce kierowcy zostało wyposażone w składany podłokietnik uprzyjemniający z pewnością dłuższą podróż.

Galeria zdjęć

Kategoria: Hyundai

Data dodania: 08.08.2011

Autor: Marek Stachoń

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Hyundai ix20 1.6 Style BlueDrive" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club