Test: Ford Mondeo 2.0T EcoBoost Titanium S

Powrót Ford Mondeo 2.0T EcoBoost Titanium S

Jednakże prawdziwym powodem, przez który z auta nie chce się za bardzo wysiadać, jest niewidoczna gołym okiem mechanika. Absolutnym clou programu jest silnik. Do niedawna Fordy Mondeo (i nie tylko) w swoich topowych wersjach wyposażane były w dwuipółlitrowy, turbodoładowany motor konstrukcji Volvo. Jednakże ten wysłużony, choć bardzo dobry silnik, naraził się wszechmocnej Unii Europejskiej, gdyż przestał spełniać wyśrubowane normy emisji spalin Euro 5, co zaowocowało wysłaniem go na emeryturę. Jego miejsce zajął na wskroś nowoczesny EcoBoost. Ten “świeżak” może pochwalić się takimi nowinkami technicznymi jak bezpośredni, sekwencyjny wtrysk paliwa, odpowiednio dozujący benzynę uwzględniając przy tym charakterystykę pracy turbosprężarki; układ niezależnych zmiennych faz rozrządu (oddzielnie dla zaworów dolotowych i wydechowych) oraz zupełnie nowa konstrukcja turbosprężarki. Takie zestawienie generuje słuszne 203 KM mocy i aż 300 Nm momentu obrotowego dostępnego w bardzo szerokim zakresie 1750-4000 obr./min. Mondeo wyposażone w opisywany silnik przyśpiesza bardzo sprawnie i bez cienia najmniejszego wysiłku. Nisko położony moment pcha dziarsko auto do przodu i to bez względu na pozycję wskazówki obrotomierza. Mondeo z silnikiem EcoBoost jest wyposażane seryjnie w dwusprzęgłową automatyczną skrzynię biegów PowerShift, która teoretycznie jest rozwiązaniem niemalże idealnym. Podczas normalnej jazdy działa wręcz perfekcyjnie – zmiana biegów jest bardzo szybka i sprawna, a do tego w zasadzie niezauważalna. Gdy zaczynamy bardziej agresywną jazdę, skrzynia szybko “uczy się” naszego stylu jazdy zmieniając biegi w wyższych partiach obrotów, ale wciąż w ułamku sekundy. Gdy jednak kierowca nie jest do końca zdecydowany, to i skrzynia zaczyna się “gubić”, co skądinąd jest zrozumiałe, choć konkurencja spod znaku “auta dla ludu” radzi sobie lepiej w tego typu sytuacjach. Oczywiście PowerShift wyposażony jest w ręczny tryb zmiany biegów, ale jej praca w tym trybie nie zachęca do jego wykorzystywania. Zmiana przełożeń trwa o niebo dłużej niż w przypadku DSG, poza tym odczuwalny jest brak łopatek przy kierownicy, tym bardziej, że długi drążek automatycznej skrzyni kłóci się trochę ze sportowym charakterem auta i nie zachęca do częstego korzystania z manualnego trybu.

Mondeo z tym silnikiem w czysto miejskiej jeździe spala 13 litrów benzyny na każde przejechane 100 km. Można by na upartego zejść może litr niżej, ale auta z takim potencjałem nie kupuje się raczej by jeździć “emerycko”. Jeśli najdzie nas ochota, aby nacieszyć się jego możliwościami, bez trudu możemy osiągnąć spalanie rzędu 16, a nawet 17 litrów. W trasie jest już zauważalnie lepiej. EcoBoost jest w stanie zadowolić się 8 litrami Pb 95.

Galeria zdjęć

Kategoria: Ford

Data dodania: 18.10.2010

Autor: Marek Stachoń

Zdjęcia: Kacper Szczepański

Podziel się

&description=Ford Mondeo 2.0T EcoBoost Titanium S" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club