Volkswagen ma łatwiej – czego by nie wyprodukował, to i tak się sprzeda. Faktem jest, że i Ford nigdy nie należał do koncernów, którego samochody sprzedają się kiepsko – dwie generacje Focusa są tego najlepszym przykładem. Czy nowa jest w stanie utrzymać ten trend?
Historia Focusa to na dobrą sprawę historia samochodów kompaktowych. Bestseller z Kolonii nie powstałby, gdyby nie trzydziestoletnia historia Escorta – taniego, prostego, rdzewiejącego na potęgę, ale odnoszącego sukcesy i na rynku i w sporcie kompakta. Zmiana nazwy była ryzykownym krokiem, tak samo jak i wypuszczenie samochodu o takiej stylistyce. Pierwszy Focus szokował swoim New Edge Design – zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Łuki i ostre linie na lata naznaczyły linię stylistyczną w Fordzie. Choć była to doba mdłych i nijakich stylistycznie samochodów, Focus odniósł sukces. Przyczyniły się do tego też inne jego cechy, które, choć od premiery modelu minęło zaledwie 14 lat, można już śmiało nazwać legendarnymi. Jedną z nich było niesamowite zawieszenie – wciąż niedrogi Ford deklasował konkurencję w kategorii zarówno komfortu, jak i prowadzenia.
Druga generacja, choć zdecydowanie spokojniejsza stylistycznie, i zbierająca cięgi za jakość wykończenia, utrzymała poziom, jeśli chodzi o zawieszenie. I utrzymała się na rynku 7 lat.
Teraz czas na zmianę – nowy Ford nie dość, że ma być modelem “światowym” to jeszcze ma mieć poprawione wszystko co tylko się da. Po ujawnieniu zdjęć i prezentacji modelu wiemy jedno. Na pewno nawiązuje w jakiś sposób do pierwszej generacji – tak samo szokuje swoim wyglądem.
Galeria zdjęć
Kategoria: Ford
Data dodania: 17.08.2011













