Czym na urlop?: Citroen C5 Tourer 2.0 HDi Exclusive

Powrót Citroen C5 Tourer 2.0 HDi Exclusive

Znaleźliśmy idealny samochód na rodzinne wojaże po Europie. Jest francuski, więc mogliśmy go zabrać tylko w jedno miejsce – do Paryża.

Co prawda nasza redakcyjna delegacja na targi paryskie, które były głównym celem tej eskapady, zdecydowanie odbiega od modelu rodziny przyjętego nawet w najbardziej liberalnych krajach Europy (3+0 czyli trzech facetów w podobnym wieku), to jednak nie przeszkodziło nam to skrupulatnie prześwietlić możliwości przewozowe c-piątki w wersji kombi.

Pierwszy sprawdzian auto zdążyło przejść jeszcze zanim opuściliśmy Warszawę. Moja walizka jak zwykle miała rozmiary domku jednorodzinnego i ważyła pewnie tyle co on, więc szybko doceniliśmy zalety hydropneumatycznego zawieszenia na którym stało nasze C5. Za pomocą dwóch przycisków umieszczonych w bagażniku można regulować jego wysokości z tyłu, więc po maksymalnym obniżeniu go, 505-litrowy bagażnik zaczął szybko wypełniać się kolejnymi torbami, walizkami i sprzętem fotograficznym. Jego regularne i ustawne kształty pozwoliły nam bez żadnego problemu zmieścić się do linii okien, sprawnym ruchem zasunąć roletę i zatrzasnąć elektrycznie zamykaną klapę.

Szybko rozgościliśmy się w przestronnym i komfortowym wnętrzu Citroena. Obszerne i dobrze wyprofilowane przednie fotele są w pełni elektrycznie regulowane, a kierowca może nawet skorzystać z masażu. Częściowo skórzana tapicerka w wersji wyposażeniowej Exclusive nie wymaga żadnej dopłaty, podobnie jak dwustrefowa klimatyzacja, radio CD MP3, tylne czujniki parkowania czy ksenonowe reflektory. Chwila zabawy z nawigacją (opcja za 3.700 zł) i stolica Francji jest już na celowniku. Przed nami 1639 km, które w większości pokonamy po niemieckich autostradach. Ale zanim to nastąpi, musimy wydostać się z Warszawy. Tu po raz kolejny do głosu dochodzi zawieszenie Hydractive 3 Plus, które oszczędza nam informacji o wszystkich dziurach i zapadłych studzienkach z którymi walczy. Oczywiście coś za coś – po C5 trudno oczekiwać superprecyzyjnego prowadzenia i frajdy z atakowania kolejnych zakrętów. To przede wszystkim komfortowy długodystansowiec, który w atmosferze odizolowania od otaczającej rzeczywiści z gracją połyka kolejne kilometry. Osoby szukające bardziej “niemieckiej” jazdy powinny sięgnąć po model z klasycznym zawieszeniem, dający większą pewność prowadzenia w szybciej pokonywanych łukach. W C5 z Hydractive 3 Plus nie pomaga bowiem nawet włączenie trybu Sport, który tak na prawdę odpowiada nastawom Comfort w Passacie albo Insignii. Czyli ciągle jest bardzo miękko. Odprężającą atmosferę gwarantuje też dobre wyciszenie kabiny, pozwalające nawet czasem zapomnieć że jedziemy dieslem.

Nie da się ukryć, że do miana rodzinnego Gran Turismo najlepiej pasowałaby odmiana z 3-litrowym dieslem o mocy 240 KM sprzężona z automatem. Jednak z racji ceny oscylującej w okolicach 200.000 złotych, zdecydowaliśmy się wybrać wariant bardziej racjonalny z perspektywy polskiego kupującego. Ma dwa litry pojemności, więc nie dotyka go wyższa akcyza, i 160 wysokoprężnych koni, co powinno być gwarantem sprawnego poruszania się po autostradzie i rzadkich wizyt pod dystrybutorem. Silnik ten to poprawiona wersja dotychczas oferowanej jednostki o mocy 143 KM, który testowałem dla was w zeszłym roku. Przy niezmienionym (a w mieście nawet niższym) spalaniu i ograniczonej o kilka gramów emisji dwutlenku węgla, ma urywać trochę dziesiątych części sekundy przy przyspieszeniach. Dodatkowe konie mechaniczne są odczuwalne tak na prawdę dopiero powyżej 100 km/h, kiedy to nawet w pełni zapakowane C5 ochoczo przyspiesza na niemieckich autostradach do prędkości nawet dwukrotnie większej. Trochę inaczej jednak sprawa wygląda w mieście. Mimo że na papierze maksymalny moment obrotowy dostępny jest przy takich samych wartościach jak w słabszym silniku (2000), to jednak wyraźnie czuć, że motor budzi się do życia dopiero gdy wskazówka dotrze do 2500 obr/min. Przez to, szczególnie na dwóch pierwszych biegach, C5 sprawia wrażenie bardzo ospałego, jakby miało pod maską co najwyżej 100-konne 1.6 HDi. Na kolejnych przełożeniach także odczuwalne jest spore opóźnienie w dostawach mocy przy niższych obrotach, co zawęża spektrum użytecznych obrotów, z których chcielibyśmy korzystać. To sprawia, że mając w planach głównie jazdę po mieście lepiej zostawić w kieszeni 4.000 złotych i kupić słabsze 2.0 HDi, które tam jest po prostu przyjemniejsze w użytkowaniu.

Mając w perspektywie trochę ponad 1600 km do przejechania, zdecydowaliśmy się zatrzymać na dłużej gdzieś po drodze. Wybór padł na Zagłębie Ruhry, które dało możliwość ciekawej konfrontacji: po jednej stronie niebanalna kreacja francuskich designerów, a po drugiej surowe i dość smutne ulice miast przemysłowych. Na miejsce sesji zdjęciowej wybraliśmy Landschaftspark w Duisburgu, czyli zajmujące powierzchnię 200 hektarów, stare zakłady metalurgiczne, które zostały przekształcone w czynną przez całą dobę atrakcję turystyczną. O sprawności zaadoptowania tych zakładów nie tylko do potrzeb turystów, ale i miejscowych, niech świadczy fakt, że w największym silosie mieści się… centrum nurkowe!

Awangardowo stylizowane kombi na tle zabudowań z cegły i metalu, splątanych przez niezliczone rury o przeróżnej średnicy, wyglądało bardzo nietypowo. Mercedes klasy G albo chociaż Opel Vectra Caravan chyba by lepiej pasowały do tego miejsca. Nasze niemałe przecież, bo 4.8-metrowe francuskie kombi wydawało się dziwną i kruchą zabawką, wepchniętą do tego świata na siłę przez jakieś dziecko. Odważne przetłoczenia i atrakcyjne detale zostały wprost zduszone przez surowość otoczenia. Przygnębiające swoją szarością, kompletnie zachmurzone niebo oraz non-stop padający deszcz wzmacniały tylko kontrast. I oni mówią, że C5 jest bardzo niemieckie…

Na szczęście im bliżej Paryża byliśmy, tym pogoda stawała się lepsza. Stolica Francji przywitała nas nieśmiałymi przebłyskami wrześniowego słońca i nieodzownymi korkami. Ale o tym już dowiecie się więcej z tekstu red. Napieraja.

Dane techniczne:

Citroen C5 Tourer 2.0 HDi Exclusive
Czym napędzany?
turbodiesel 2.0, 160 KM, 340 Nm
Jak duży?
4,83 x 1,86 x 1,49 m, 1595 kg, 505-1490 l
Jak szybki?
9,3 s, 210 km/h
Jak bardzo spragniony?
9,5 / 7,0 / 8,0 l, 149 g
Jak drogi?
128.800 zł
Spróbuj także…
Renault Laguna, Volkswagen Passat, Toyota Avensis

 

Galeria zdjęć

Kategoria: Citroën

Data dodania: 08.11.2010

Autor: Jakub Krępa

Zdjęcia: Daan Hoffmann

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Citroen C5 Tourer 2.0 HDi Exclusive" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club