Pierwsza jazda: Citroen C4

Powrót Citroen C4

Citroen odnalazł swojego ducha: po udanych C5 i C3, przyszedł czas na ich połączenie pod postacią C4. Czy to wystarczy dla tego najbardziej konkurencyjnego z segmentów?

Kiedy C5 wszedł na rynek, był najlepiej przyjętym Citroenem od lat. Nowe C3 również szybko zaskarbiło sobie sympatię klientów, a DS3 okazał się po prostu wielkim hitem. Nabierający pewności siebie producent wystawił się wreszcie na najcięższy z testów: w segmencie kompaktów. Żaden z opisywanych tu wcześniejszych modeli nie musiał się zmierzyć z taką ilością tak dobrych aut. Na posterunku przez cały czas stoi niezłomny Volkswagen Golf, a jeszcze lepsza wydaje się przecież świetnie dopracowana nowa Astra. Do wejścia na rynek przymierza się właśnie nowy Ford Focus, który powinien spełnić pokładane w nim (wysokie) nadzieje. Nawet pomijając niemieckich rywali, na rynku jest jeszcze zaskakująco dobra nowa Alfa Romeo Giulietta, a swój racjonalny powód na zakup ma też Hyundai i30, Toyota Auris i Skoda Octavia. Nawet na samym rynku francuskim świeża cytryna nie będzie miała łatwego życia, wobec dobrych wyników sprzedaży Renault Megane i Peugeota 308. Nawet jeśli C3 i C5 zjednują sobie klientów odmiennym od reszty charakterem i świeżym podejściem, to C4 nie może być tu po prostu bardzo dobre. Poprzeczka ustawiona jest naprawdę wysoko.

Czym się więc wybija prezentowany model? Przede wszystkim designem. Po objęciu stanowiska szefa designu w koncernie PSA pod koniec 2008 roku przez Jean-Pierre’a Ploué, Citroen i Peugeot odnalazły swój zapomniany, awangardowy styl, łącząc go z pożądanym wrażeniem solidności i luksusu. C4 stanowi hybrydę udanych scenariuszy C3 i C5. Z przodu jest bardziej niemiecki: światła przypominające zmarszczone brwi w połączeniu z przysadzistym chromowanym grillem stwarzają wrażenie masywności. Nawet wymieniające się podłużne boczne linie mają za zadanie optycznie powiększyć bryłę, dodając jej dojrzałości. Dla przeciwwagi tylne światła identyfikują się bezpośrednio z nowym, frankofilskim stylem marki, a spadzista bryła nawiązuje do poprzedniego C4 w pięciodrzwiowym wariancie Berline. Zakreślona zamaszystym półkolistym ruchem maska też ma w sobie francuską nutkę.

Wnętrze to najlepiej dopracowany obszar w tym segmencie i na szczęście dla Citroena także najmocniejsza karta C4. Pod względem materiałów i jakości wykonania może się równać nawet z najlepszymi rywalami, a designem nawet ich przebija. Szczególnie godne uwagi są aluminiowe wstawki, a na wrażenie luksusu składają się także elementy skórzanej tapicerki. Konstruktorzy musieli sobie wziąć do serca narzekania dziennikarzy o wszelkie twarde plastiki, bowiem cała deska rozdzielcza wykonana jest z materiału w którym można po prostu zanurzać całe palce, wliczając w to nawet daszek zegarów. Tu z kolei warto zwrócić uwagę na świeży, kreatywny design takich detali jak liczniki czy nawet obudowa wentylacji albo zagłówki. To właśnie takie smaczki budują klimat, za który mogą go pokochać miłośnicy tej marki. No i chyba tylko oni zaakceptują dalej kulejącą ergonomię, pomimo ograniczenia ekscentrycznych rozwiązań. Kierownica powróciła do swojej jednolitej formy, podobnie jak tylna szyba. Oto francuski samochód okiem Niemca.

W liderów zza wschodniej granicy Francuzów ewidentnie wycelowane są jeszcze dwa działa: duża ilość miejsca i bogate wyposażenie. Przestronność zarówno z przodu jak i z tyłu to już norma w tej klasie (dla pewności dodano kilka centymetrów w każdą stronę w stosunku do przeciwnika), ale brak kombi w ofercie (nawet tej planowanej) musiał zostać zrekompensowany jednym z największych bagażników w klasie, dysponującym całymi 380 l. Do pełni pragmatycznej satysfakcji brakuje tylko gładkiej powierzchni po złożeniu tylnej kanapy. Tymczasem lista gadżetów to jeden z tych elementów tego auta, do których nie można się w żaden sposób przyczepić. Już wiele wyróżniających dodatków dostajemy na starcie w najtańszej wersji Attraction, jak komplet poduszek powietrznych, tempomat czy sześć głośników. Francuzi nie byliby sobą, gdyby nie dodali czegoś w stylu zmiany kolorów podświetlenia zegarów albo wyboru dźwięków kierunkowskazów. Tak się składa, że obydwie te rzeczy akurat są na liście… Bardziej przydatne opcje obejmują np. normalne gniazdko 230V, wykrywanie pojazdów w martwym polu, czujnik ciśnienia opon oraz masaż foteli przednich z elektryczną regulacją podparcia odcinka lędźwiowego.

Ale pod nowocześnie wyglądającym, przeszytym elektroniką płaszczem kryje się zaskakująco znana technika. Konstrukcja wsparta jest na tej samej płycie podłogowej co debiutujący siedem lat temu poprzednik, uzyskując jedynie gruntowną modernizację. Podczas gdy konkurenci zbroją się już w dwusprzęgłowe skrzynie, tu nadal brak dobrego automatu. Z silnikami benzynowymi i najsłabszym dieslem manual ma tylko pięć przełożeń. Zawieszenie także ma tą samą konfigurację, co oznacza belkę skrętną z tyłu, podczas gdy niezależny moduł oferuje już choćby Hyundai i30. Niemniej, w tym szaleństwie jest metoda: pluszowa konfiguracja zawieszenia, układu kierowniczego i sprzęgła daje dominującej grupie konsumentów w tym regionie rynku poczucie bezstresowej wygody. Nawet z tak niskim profilem opon samochodem dało się jeździć wygodnie i cicho po odsłoniętych przez roztopiony śnieg dziurach łódzkich ulic. Przyczyniły się do tego także szczodrze stosowane materiały wyciszeniowe – warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że pomimo większych wymiarów od poprzednika. waga pozostała na tym samym poziomie. Jest to szczególnie warte uznania w obliczu świetnych wyników zderzeniowych, choć okupowane m. in. grubymi przednimi słupkami. Ostatecznie, nowe C4 to niewątpliwie jeden z najbardziej komfortowych samochodów w tej klasie – Citroen potrafi je robić nawet bez aplikowania hydraulicznego zawieszenia. Niektórym będzie brakowało jednak trochę sportowego zacięcia – po DS3 spodziewałem się więcej precyzji układu kierowniczego i opanowania przechyłów.

Na polskim rynku dostępnych jest pięć wariantów silnikowych: jednostki benzynowe o pojemności 1,4 (95 KM) i 1,6 (120 KM), oraz wysokoprężne 1,6 HDi (90 lub 110 KM) i stojący na szczycie oferty 2,0 HDi o mocy 150 KM. Do jazdy dostępne były dwie z tych opcji, które zapewne będą miały największy udział w sprzedaży w swoich kategoriach paliwowych: 120-konna benzyna i 110-konny diesel. Dysponujące podobną mocą jednostki ewidentnie się od siebie różnią: pierwszy z nich jest zauważalnie bardziej narowisty i lubiący się wkręcać w obroty, podczas gdy drugi woli trzymać się niskich rejestrów i już od nich notuje zadowalający dynamizm. To zrozumiałe, zaskakująca jest natomiast tak duża różnica w apetycie na paliwo: podczas gdy dynamiczna jazda dieslem generuje wyniki spalania ledwo co dochodzące do 7 l/100 km w mieście, w tych samych warunkach odpowiednik na bezołowiową o podobnych osiągach wciąga sporo ponad 10 l/100 km. Zmiana na bardziej stonowany, stoicki charakter modelu miała na celu m. in. zwrócenie uwagi klientów flotowych (odpowiedzialnych za mniej więcej połowę całego popytu w tym segmencie), którzy na pewno docenią wyniki diesla.

Ceny wspominanych egzemplarzy zaczynają się od odpowiednio 61.000 i 73.800 zł. Egzemplarz przedstawiony na zdjęciach w cenniku podchodzi pod 100 tysięcy, ale trzeba zaznaczyć, że wiele z fajnych opcji dorzucanych jest już w standardzie. Promocyjne ceny obowiązujące do końca marca umożliwiają zostanie właścicielem tego samochodu już za 49.800 zł. Jednak to, co najbardziej będą cenić przyszli właściciele, to dobrze wyegzekwowany, niebanalny styl i restrykcyjna izolacja przed światem po drugiej stronie szyby (oraz układu kierowniczego), bliska szczególnie osobom niechętnym banalnej niemieckiej gwardii. Nie sposób się jednak oprzeć odczuciu, że C4 w niektórych miejscach specjalnie idzie na kompromis, aby było jeszcze miejsce na czekającego już u bram fabryki całkowicie nowego modelu DS4. Może więc się okazać, że w tak bogato reprezentowanym segmencie największy rywal będzie pochodził z własnego podwórka.

Dane techniczne:

Citroen C4 1.6 HDi
Czym napędzany?
turbodiesel 1.6, 110 KM, 240 Nm
Jak duży?
4,27 x 1,77 x 1,46 m
Jak szybki?
11,2 s, 192 km/h
Jak bardzo spragniony?
6,1 / 4,0 / 4,8 l, 119 g
Jak drogi?
od 61.000 zł
Spróbuj także…
Renault Megane, Opel Astra, Alfa Romeo Giulietta

 

Galeria zdjęć

Kategoria: Citroën

Data dodania: 21.01.2011

Autor: Mateusz Żuchowski

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Citroen C4" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club