BMW M550d xDrive | ExoticCars.pl – Portal Samochodów Egzotycznych

Test: BMW M550d xDrive

Powrót BMW M550d xDrive

I tak, i nie. Biorąc pod uwagę surowe przyspieszenia, to wrażenia są niesamowite. Z udziałem napędu xDrive oraz skrzyni biegów dysponującej procedurą startową, w trybie Sport + katapultuje ważące niemal dwie tony M550d do setki w oszałamiające 4,7 s. To nie tylko szybciej od wspomnianego wcześniej M5 E39. To także liga poprzedniej generacji M5, a więc limuzyny o mocy 507 KM! O tym, że odpowiadający mu model benzynowy, a więc 550i z 4.4-litrowym V8 biturbo pod maską (to z tej jednostki wywodzi się silnik najnowszego M5) jest od M550d również wolniejszy, chyba nie trzeba wspominać.

A przecież na 100 km/h przyspieszenie się nie kończy. Niezależnie przy jakiej prędkości zakomunikujemy mu potrzebę przeniesienia igły prędkościomierza na prawą stronę tarczy, zrobi to bez zawahania, w szaleńczym tempie zbliżając się do elektronicznie ograniczonych 250 km/h. A gdyby nie kaganiec, z niekrytą przyjemnością mógłby zapędzić się nawet w rewiry oznaczone “trójką” z przodu.

Robi to wszystko jednak… szalenie beznamiętnie. Jeśli podnieca was głównie uczucie symbiozy z wypełnieniem oparcia wentylowanych foteli, to nie będziecie narzekać. Jeśli jednak od aut ze znaczkiem M oczekujecie czegoś więcej, to poczujecie się dość mocno zawiedzeni.

Wiedzieli o tym na pewno inżynierowie odpowiedzialni za akustykę, czego efektem jest donośny warkot motoru V8 wypełniający kabinę za każdym razem, gdy pedał gazu mocno odciśnie się w dywaniku. Dźwięki te nie pochodzą oczywiście z komory silnika, ale z… głośników. To efekt działania specjalnego systemu, który w zależności od obciążenia silnika i wybranego trybu jego pracy, dobiera nam ścieżkę dźwiękową. Z pozoru wydaje się to rozwiązanie bardzo ciekawe – na początku największe wrażenie robi dopracowanie szczegółów, warkot jest bowiem tak naturalny i zawsze tak dobrze pokrywa się z rzeczywistością, że przez chwilę można zapomnieć, jakim samochodem tak naprawdę jedziemy. Jeśli jednak chociaż raz posłuchamy M550d z zewnątrz (a do naszych uszu nie dotrze wtedy… nic), to uznamy, że w BMW ktoś poszedł na łatwiznę. Albo na konieczny kompromis, wymagający odpowiedniego “zatkania” układu wydechowego, aby auto spełniało wcześniej wspomnianą normę Euro 6. Obawiamy się też, że bez tych akustycznych wspomagaczy, jazda M550d byłaby niczym gra na Playstation z wyłączonym dźwiękiem, wzbogacona jedynie o wzdłużne przeciążenia.

Bo na zabawy tymi bocznymi, nie ma za bardzo co liczyć. Napęd xDrive, nominalnie faworyzujący tylną oś, w razie potrzeby wspomaga się także tą przednią. Wraz z całym arsenałem elektroniki czuwa nam tym, aby trakcja była obecna zawsze wtedy, kiedy jest potrzebna i konieczna. Owszem, przy przestawieniu kilku pozycji na OFF czuć, że auto ma ochotę trochę zarzucić pupą, ale o poślizgach rodem z M5 możecie zapomnieć. Bez xDrive jednak, M550d ze swoimi gigantycznymi 740 niutonometrami dostępnymi już od nieprzyzwoicie niskich obrotów przestałoby być skuteczne, niczym skalpel w rękach chirurga. Zamiast niesamowitych przyspieszeń, główną rozrywką byłoby obserwowanie feerii kontrolek od najrozmaitszych systemów bezpieczeństwa, rozświetlających deskę rozdzielczą przy każdej próbie szybszego startu. Albo, po ich permanentnym wyłączeniu, mierzenie długości podwójnych czarnych pasów uformowanych z gumy pozostawionej na asfalcie. Lub też liczenie ściętych drzew w bezpośrednim sąsiedztwie zakrętu.

Wina za takie efekty specjalne na pewno nie leżałaby po stronie jakości jazdy. Ta jest, zgodnie z tym do czego nas producent z Bawarii przyzwyczaił, niemal perfekcyjna. Szkoda jedynie, że doszlifowane przez dział M zawieszenie i układ kierowniczy nie przełożyło się bezpośrednio na wzmocnienie doznań. Z pozoru wszystko jest tak, jak być powinno – w żadnym wypadku nie czujemy, że jedziemy autem, które waży dwie tony i ma prawie pięć metrów długości. Jest bardzo zwinne, łatwe w okiełznaniu i przewidywaniu zamiarów. Jednocześnie jednak zbyt idealne i trochę za sztuczne, brakuje tu “emkowego” życia.

Na koniec temat, który w przypadku aut z literką M w nazwie uznawany jest za bardzo mało ważny, ale dla samochodów z dieslem pod maską jest z kolei za niebywale istotny – pieniądze. M550d w podstawowej wersji kosztuje aż 375.000 zł, czyli dobre 100 tysięcy więcej od stojącego jeden poziom niżej w hierarchii, 313-konnego 535d. Fakt, nie jest ono aż tak szybkie, ale z przyspieszeniem do setki na poziomie 5,5 sekundy również nie będzie powodów do narzekań. Po dorzuceniu wszystkich zabawek, na czele z układem Adaptive Drive (ponad 16.000 zł), nawigacją Professional (12.600 zł), zestawem audio hi-fi Professional (prawie 5 tys), wyświetlaczem head-up display (niemal 7 tys), systemem domykania drzwi (3.200 zł) i innymi elementami z dłuuugiej listy dostępnych opcji, cena M550d takiej jak testowana przez nas wskakuje na poziom ponad 460.000 zł. A przecież zaledwie 20 tys. złotych dalej czai się już M5.

Inna kwestią jest… spalanie – w dieslu rzecz ważna, często decydująca właśnie o wyborze takiego rodzaju napędu. Na papierze wszystko wygląda rewelacyjnie: według BMW, M550d w mieście zadowala się zaledwie 7.1 l oleju napędowego na każde 100 km, na trasie schodząc do poziomu 5.8 l. Rzeczywistość nie jest jednak aż taka różowa. W normalnej eksploatacji, także korzystając z trybu Eco Pro, pierwsza z tych wartości bezproblemowo podwaja się, a regularnie korzystając z dobrodziejstw auta w trybie Sport – nawet potraja. W trasie z kolei trudno będzie nam zejść poniżej 8 litrów. Fakt, jak na oferowane przez M550d osiągi nie są to wartości duże, ale jak na kupowanego dla rozsądnego spalania diesla – zdecydowanie trudne do zaakceptowania.

Galeria zdjęć

Kategoria: BMW

Data dodania: 24.09.2012

Autor: Jakub Krępa

Zdjęcia: Michał Wilczek i Konrad Skura

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=BMW M550d xDrive" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club