Porównanie: BMW M5 vs Chrysler 300C SRT8

Powrót BMW M5 vs Chrysler 300C SRT8

W teście 300C często było porównywane do niemieckich uberlimuzyn. Czas zaciągnąć jedną z nich do bezpośredniego starcia.

Do pierwszego porównania ExoticCars.pl staje 938 koni i 11,1 litra pojemności. Słowem – dwa naprawdę dobre samochody. BMW M5 jest pod każdym względem biegunowo inne od Chryslera. Ale cel ma taki sam – pod czterodrzwiowym nadwoziem z wygodnymi fotelami i sprawiedliwym bagażnikiem przemycić niesamowicie mocny silnik, generujący osiągi samochodów stricte egzotycznych.

W porównaniu do Amerykanina, Bawarczyk ma cały duży kufel piwa pojemności skokowej mniej, ale do radzenia sobie z ogromną mocą używa dwóch cylindrów więcej. Dzięki trudnym do wyobrażenia (a nawet wymówienia) zabiegom jak wysokociśnieniowy podwójny zmienny Nockenwellensteuerung czy indywidualnym Begriffsklärung przepustnicy z silnika udało wycisnąć się 507 koni mechanicznych. Jeszcze dekadę temu taką mocą mogło się pochwalić co najwyżej Lamborghini Diablo. Nawet wał korbowy wykonany jest ze stali i trzyma się na aluminiowym łożu, co ma zapewnić lepsze doznania akustyczne. Te jednak nie są od razu powalające – na wolnych obrotach M5 brzmi na miarę 520d. Jednak wysokoobrotowy charakter jednostki przejawiający się w maksymalnym momencie obrotowym dostępnym dopiero przy 6100 obr./min. i czerwonym polu zaczynającym się dopiero na wartości 8250 uwydatnia piękną nutę silnika rozlegającą się przy szybkiej jeździe – V10 wyje niczym bolid Roberta Kubicy. Nie jest to przypadek, bo silniki do jego bolidów i tego modelu budowane są w tej samej fabryce.

Przyznam to od razu – BMW M5 to najlepiej prowadzący się sedan, jaki możecie dostać normalnie w salonie. Bądźmy szczerzy, 300C wygląda przy nim jak Nokia 3310 przy Blackberry. Ale fakt faktem, że każdy z tych telefonów ma swoje zalety. Kiedy chcesz szybko ruszyć BMW M5, musisz przełączyć tryb pracy skrzyni biegów w sekwencyjny, wrzucić najszybszy tryb zmiany biegów (z sześciu dostępnych), wyłączyć przyciskiem system stabilizacji toru jazdy, popchnąć do przodu drążek zmiany biegów i przytrzymać w tej pozycji. Teraz wciśnij gaz, poczekaj, aż wskazówka obrotomierza sama ustawi się na poziomie 4000 obr./min i przygotuj się na atomowy kop w plecy. Kiedy chcesz szybko ruszyć Chryslerem 300C SRT8… wduś gaz do dechy. Koniec.

I na tym właśnie polega podstawowa różnica. M5 jest w każdym milimetrze sześciennym przesycony technologią. Do opanowania połowy mocy Bugatti Veyrona jajogłowi z Monachium zaciągnęli naukowe wyliczenia i najpotężniejsze w tej części świata komputery, podczas gdy kilku wąsaczów z tatuażami na ręce trzymającej doghnuta wrzucili największy silnik jaki mają do jedynej limuzyny którą mają i czekali na to, co się wydarzy. Oczywiście, do tego, żeby ten samochód w ogóle dał się prowadzić, z rozsądku wstrzyknięto wirus ESP i trochę utwardzono zawieszenie, ale to nic nie zmienia – 300C nadal jest nieokrzesany. Przy mocnym ruszaniu na wprost, przed sobą masz armagedon pod postacią grzmiącego w niebogłosy silnika, a za sobą też masz armagedon, tyle że ucieleśniany przez rzucającą się bez opamiętania na prawo i lewo oś zrywającą asfalt kopytami wszystkich 431 amerykańskich kucy. To nie dla BMW. On jest na to za poważny. On jest na to za Niemiecki.

Jednak przy wyłączeniu DSC dzieje się coś zaskakującego. Niemieckich inżynierów stać było na odrobinę fantazji! Blokujący się nawet w 100% dyferencjał pozwala na ekstremalne driftowe popisy. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość, że kiedy wszystkie elektroniczne pasy są pozapinane, samochód prowadzi się niewyobrażalnie. Trzeba ogromnych umiejętności, żeby wykorzystać jego pełen potencjał. Niektórzy nawet twierdzą, że M5 można pod tym względem równać z Ferrari F430! 300C za to tak bardzo lubi się obracać, że zostawiając go na parkingu pod hipermarketem po powrocie z zakupów on już będzie stał w drugą stronę…

Tak różny charakter musiał znaleźć swoje odzwierciedlenie także na zewnątrz. Nadwozie 300C emanuje siłą w tak samo subtelny sposób jak i jego silnik. Zmiany w porównaniu do standardowego prostokątnego nadwozia ograniczyły się do kilku plastikowych nakładek i chromowanych, wielkich felg. Jak wszyscy dobrze wiedzą, M5 najłatwiej rozpoznać po niewielkiej kratownicy za kołami przedniej osi, wnikliwi zauważą jednak nieznacznie poszerzone nadkola i inne zderzaki, których spojlery poprawiają stabilność przy wysokich prędkościach. Z tylnego wyłaniają się cztery końcówki układu wydechowego – każda z nich poprzedzona oddzielnym tłumikiem. Ciężko jednak oprzeć się wrażeniu, że zausznicy Bangle’a podeszli do tematu zbyt zachowawczo – przecież M5 to król sedanów, wszyscy powinni o tym wiedzieć! Tymczasem stawiając samochody koło siebie w centrum Warszawy, przechodnie byli pod wielkim wrażeniem Chryslera, na BMW w ogóle nie zwracając uwagi.

Designerzy wynagrodzili tę stratę właścicielom we wnętrzu. Podczas gdy 300C jest w środku… hmmm… amerykański, to kierowca M5 otoczony jest niebanalnym i ekskluzywnym designem. Odświeżająca innowacja w stosunku do wiktoriańskich Jaguarów i barokowych Mercedesów. Flame design, dość kontrowersyjnie naniesiony na nadwozie, we wnętrzu urzeka elegancją i dynamiką. Jakość wykonania jest oczywiście pierwszorzędna. Kokpit wyróżnia mnogość technozabawek: obrotomierz wyświetlany na przedniej szybie i wszędzie obecne przełączniki, których nie udało się upchnąć w systemie iDrive. On sam uchronił deskę rozdzielczą przed skończeniem w deszczu przycisków jak ma to miejsce w Saabach albo Porsche Panamerze, nadal ciężko go jednak nazwać intuicyjnym.

Bezpośrednie porównanie powiększyło wady i zalety Chryslera. Jest łatwy do zrozumienia, mniej pretensjonalny i bardziej ludzki, ale ceną tego jest brak uznania i zachwytu, jakie wywołuje BMW. Z 300C łatwiej wydobyć frajdę, ale przy włożonym wysiłku M5 odpłaca się znacznie lepiej.

BMW M5

Chrysler 300C SRT8

CZYM NAPĘDZANY?

Silnik
benzynowy, V10, 40v
benzynowy, V8, 16v
Pojemność
4999 ccm
6059 ccm
Moc
507 KM przy 7750 obr/min
431 KM przy 6000 obr/min
Max moment obr.
520 Nm przy 6100 obr/min
569 Nm przy 4600 obr/min
Skrzynia biegów
automatyczna, 7-biegowa
automatyczna, 5-biegowa
Napęd
tylne koła
tylne koła

JAK DUŻY?

Dł. x szer. x wys.
4855 x 1846 x 1469 mm
5015 x 1880 x 1475 mm
Rozstaw osi
2889 mm
3050 mm
Masa własna
1885 kg
1965 kg
Ładowność
520 kg
400 kg
Bagażnik
520 l
504 l
Zbiornik paliwa
70 l
72 l
Nadwozie
sedan
sedan
Drzwi / miejsca
4 / 5
4 / 5

NA CZYM STOI?

Koła
- przód
- tył

255/40 ZR19
285/35 ZR19

245/45 ZR20
255/45 ZR20
Zawieszenie
- przód
- tył

wielowahaczowe
wielowahaczowe

dwa wahaczne poprzeczne
wielowahaczowe
hamulce
- przód
- tył

tarczowe wentylowane
tarczowe wentylowane

tarczowe wentylowane
tarczowe wentylowane

JAK SZYBKI?

Przyśpieszenie 0-100 km/h
4.7
5.0 s
Prędkość maksymalna
250 km/h
270 km/h

JAK BARDZO SPRAGNIONY?

Śr. spalanie
- fabryczne
- w naszym teście

14,4 l/100 km
19,7 l/100 km

14,0 l/100 km
19,0 l/100 km

JAK DROGI?

Cena
- wersja testowana
- egz. testowany

385.000 zł
ok. 400.000 zł

271.000 zł
286.500 zł

 

Galeria zdjęć

Kategoria: BMW, Chrysler

Data dodania: 24.01.2009

Autor: Mateusz Żuchowski

Zdjęcia: Kacper Szczepański

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=BMW M5 vs Chrysler 300C SRT8" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club