Pierwsza jazda: Audi Q3

Powrót Audi Q3

W Ingolstadt traktują downsizing bardzo serio – teraz zmniejszają także całe samochody.

Po miejskim Audi, czyli takim w rozmiarze XS, a nazwanym A1, przyszedł czas na małego SUV-a. Ten także, przynajmniej według założeń producenta, ma być stworzeniem, które większość czasu spędzać będzie stojąc w korku, lawirując wąskimi uliczkami w centrum czy szukając pod galerią handlową miejsca do zaparkowania. I na pewno z tych zadań wywiąże się lepiej niż jego więksi, “terenowi” bracia, a w szczególności Q7, od którego przygoda Audi z segmentem SUV-ów tak naprawdę się zaczęła. Przy długości prawie 4,4 m, Q3 jest od niego o 70 cm krótsze, ma też maskę położoną na normalnej wysokość i całkiem sensowną powierzchnię szklaną. Jeśli i to jest za mało, to w szaleństwach parkowania “na kopertę” na pewno przyda się rozbudowany system czujników z bardzo dokładną wizualizacją przeszkód na centralnym, kolorowym wyświetlaczu. Bardzo szybko doceniłem te wszystkie udogodnienia kręcąc się rankiem po, jak zwykle zapchanym, centrum Krakowa. W Q7 z pewnością nie miałbym ochoty się tam zapuszczać, ale w Q3… czemu nie?

Jak zwykle świetnym kompanem takich wojaży okazała się zautomatyzowana, dwusprzęgłowa skrzynia S-tronic, genialnie żonglująca swoimi siedmioma przełożeniami. Ta w Q3 już prawie w ogóle nie szarpie podczas wbijania kolejnych biegów przy niemoralnie niskich obrotach, co zdarzało się jej starszym wersjom, jednocześnie nie zatracając nic ze swojej zdolności do strzelania kolejnymi przełożeniami w tempie karabinu maszynowego. Korzystać z jej walorów będą mogli jednak jedynie ci, którzy zdecydują się kupić Q3 z dwoma najmocniejszymi silnikami – 211-konnym benzynowym TFSI albo 177-konnym wysokoprężnym TDI, z którym to miałem okazję się bliżej poznać. Dla chętnych na słabsze TFSI o mocy 170 KM albo 140-konne TDI przewidziano tylko skrzynię manualną. Jednak, co nietrudno wywnioskować, to właśnie ta ostania, dzięki najlepszej cenie (123.500 zł) i obietnicy zadowalania się śladowymi ilościami oleju napędowego, będzie najpopularniejsza w naszym kraju. I na pewno nie przeszkodzi jej w tym brak napędu quattro (w który na szczęście pozostałe odmiany silnikowe są już wyposażone). “Terenówka” bez 4×4? Takie czasy.

Mocniejsze TDI (od 147.900 zł) w parze z S-tronikiem tworzy naprawdę skuteczny tandem, któremu trudno jest cokolwiek zarzucić. Mnogość przełożeń pozwala niemal zawsze poruszać się na dużej fali maksymalnego momentu obrotowego (380 Nm dostępne między 1750 a 2500 obr/min), co przekłada się na więcej niż wystarczające osiągi (0-100 km/h w 8,2 s) przy średnim spalaniu poniżej 7 l/100 km. A za sprawą świetnego wyciszenia, o tym że kupiliśmy diesla będziemy przypominać sobie tylko podczas uruchamiania silnika. Potem już będzie nam towarzyszył tylko mocno stłumiony i całkiem przyjemny pomruk. Nawet gdy na światłach, za sprawą systemu start/stop, motor nam zgaśnie, to jego ponowne załączenie nie będzie bolesne.

Rozgaszczając się na wygodnych i odpowiednio wyprofilowanych, sportowych fotelach, wewnątrz Q3 poczujemy się jak w… Audi. Kokpit wygląda niczym mix A1 z Q5, jednak trudno wskazać palcem elementy identyczne z którymś z tych dwóch modeli. Jest za to to poczucie obcowania z czymś szczególnym i odpowiednio drogim, co jak pokazuje przykład BMW X1, wbrew pozorom nie jest takie łatwe do osiągnięcia. W Q3 składają się na nie wysokiej jakości i świetnie spasowane materiały, pokrętła i przyciski działające z soczystym, należytym oporem, wszystko odpowiednio rozplanowane i bardzo funkcjonalne. I przez to trochę nudne, ale przecież trudno ganić producentów za dążenie do perfekcji, której Q3 jest bardzo bliskie. Może jedynie wnętrze mogłoby być trochę mniej przygnębiające – mile widziane byłyby jakieś kolorowe wstawki (przecież Q3 ma być dość młodzieżowe). Bardzo fajny, pomarańczowy lakier na nadwoziu to trochę za mało.

O ile Q7 jest autem 7-miejscowym, Q5 może zabrać w dość komfortowych warunkach piątkę pasażerów, to w Q3 wygodnie przyjdzie podróżować… na szczęście nie zgadliście – czwórce. Mimo, że z tyłu jest kanapa, to na jej środkowym miejscu może podróżować tylko dziecko. Wszystko za sprawą specyficznego jej wyprofilowania i obniżającego się w tym miejscu dachu. Z przodu za to z pewnością nie ma na co narzekać. Siedzi się wyżej niż w A3, ale równocześnie wygodniej i pewniej niż wielu innych SUV-ach. Nie ma mowy o wrażeniu siedzenia na taborecie. Dobrze to współgra z pewnością prowadzenia – układ kierowniczy jest bardzo komunikatywny i pozwala świetnie wyczuć to, co dzieje się na styku kół z asfaltem, a po niemiecku twarde zawieszenie potrafi sprężyście wybrać nierówność gdy zajdzie taka potrzeba.

Q3 to tak naprawdę najlepszy SUV, jaki Audi dotychczas stworzyło. Mimo, że historia marki z Ingolstadt w tym segmencie nie jest zbyt długa – liczy raptem 6 lat – to jednak trudno nie uznać tego za komplement dużego kalibru. Stopień dopracowania wszystkich składników tego auta pozostawia na pokonanym polu nie tylko mocno już podstarzałe, ale ciągle dwa razy droższe Q7, ale także naprawdę trudnego rywala, jakim jest Q5.

Z bratobójczego pojedynku Q3 wyszło zwycięsko. BMW i Range Roverze – miejcie się na baczności.

Dane techniczne:

Audi Q3 2.0 TDI quattro
Czym napędzany?
turbodiesel, 2.0, 177 KM, 380 Nm
Jak duży?
4,39 x 1,83 x 1,61 m, 1660 kg
Jak szybki?
8.2 s, 212 km/h
Jak bardzo spragniony?
7.0 / 5.3 / 5.9 l, 156 g
Jak drogi?
od 147.900 zł
Spróbuj także…
BMW X1 xDrive20d, Range Rover Evoque SD4, Mini Cooper SD Countryman

 

Galeria zdjęć

Kategoria: Audi

Data dodania: 08.11.2011

Autor: Jakub Krępa

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Audi Q3" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club