Kategoria: Jeep
Data dodania: 05.02.2012
Kierowcy stajni Ferrari otrzymali do dyspozycji dwa wyjątkowe egzemplarze najmocniejszego Jeepa w historii tej marki.
Fernando Alonso i Felipe Massa będą odtąd używać Jeepów Grand Cherokee SRT8. Oczywiście nie takich zwykłych, tylko odpowiednio zindywidualizowanych na potrzeby stajni Ferrari. Auta pomalowane zostały na jedyny słuszny w tamtych kręgach lakier, czyli… kultowe Rosso Corsa. Dodatkowo, charakterystyczny przedni grill został polakierowany na czarny mat z czerwonymi wstawkami, przez całe nadwozie ciągnie się asymetryczny czarny pas z białym brzegiem, podwójne okno dachowe ma kolor matowej czerni, obudowy lusterek bocznych są wykonane z włókna węglowego, a między tylnymi lampami ciągnie się czarna, polerowana listwa z czarno-czerwonym logo Jeep. Dopełnieniem całości są 20-calowe, kute felgi, które zostały polakierowane na czarno oraz obniżone o dodatkowe 38 mm zawieszenie.
W identycznym stylu utrzymane zostało wnętrze, którego czerń jest rozjaśniania przez liczne dodatki ze skóry w kolorze Ferrari Red – wstawki foteli, boczki drzwi, centralny podłokietnik i nakładkę tablicy przyrządów. Dodatkowo, kierownica otrzymała obszycia czerwoną nicią, a zegary, wzorem samochodów z Maranello, mają kolor żółty.
Obydwa Grand Cherokee to najnowsze modele SRT8, a więc wyposażone w 6,4-litrowe, wolnossące V8. Jednostka ta rozwija 468 KM i 624 Nm, co pozwala rozpędzić te wielkie SUV-y do 100 km/h w 5 sekund i maksymalnie popędzić nawet 257 km/h. Dodatkowo, silnik ten nie jest obojętny na kwestie ekologii, bowiem potrafi wyłączyć połowę cylindrów, gdy nie są potrzebne.
“Cywilne” Grand Cherokee SRT8 będą dostępne w sprzedaży już od maja tego roku.















