Mio Spirit 6970 LM: test nawigacji

Powrót Mio Spirit 6970 LM: test nawigacji

Data dodania: 04.01.2015

Autor: Maciej Kuchno

Od pewnego czasu niemal każde auto - włącznie z miejskimi maluchami - można wyposażyć w bardzo dobre systemy nawigacyjne. Choć jest to rozwiązanie bardzo praktyczne i estetyczne, to niesie za sobą jednak pewne wady. Utrudniona i droga aktualizacja oraz wszelakie problemy z dokładnością wskazań często pozostawiają pewien niesmak. Na szczęście rynek zewnętrznych urządzeń nawigacyjnych nie stoi w miejscu. Przed wami Mio Spirit 6970 LM, czyli multum funkcji zamknięte w estetycznej obudowie.

Prezentowane Mio można uczciwie nazwać kombajnem multimedialnym. Ekran o wielkości 5-cali i rozdzielczości 480×272 piksele to centrum dowodzenia całym szeregiem funkcji. Zacznijmy od tej najważniejszej, czyli nawigacji. Wybór celu jest bajecznie prosty – tak jak w większości urządzeń możemy podać adres, wybrać centrum miasta lub konkretny POI. Ekran sprawnie reaguje na dotyk, choć w chłodniejsze dni zdarza mu się na chwilkę zawiesić. Co ciekawe mamy także możliwość sterowania głosem, choć nie jest to najwygodniejsza opcja. Niestety, system kiepsko rozpoznaje komendy oraz adresy, często źle interpretując podane słowo. Dopiero za trzecim lub czwartym podejściem udało mi się „dogadać” z urządzeniem. Skoro cel jest ustawiony to czas ruszać w drogę.

Podawane instrukcje są łatwe do zrozumienia. Świetnym patentem jest asystent pasa ruchu, dzięki któremu unikamy nerwowego zmieniania stron jezdni np. tuż przed zjazdem. Pochwalić trzeba też kalkulacje tras – zaproponowana przez Mio droga (zwykle pomijana przeze mnie) okazała się dużo szybsza i zdecydowanie przyjemniejsza. Co ciekawe urządzenie to bez problemu znalazło nawet adresy w bardzo małych, wręcz zapomnianych wsiach. Nawigacja ta posiada także wiele udogodnień, takich jak chociażby odbiornik TMC, pozwalający uniknąć korków, czy też bazę fotoradarów.

Wróćmy jednak na chwilę do wspomnianego na początku „kombajnu multimedialnego”. Dlaczego? Otóż Mio Spirit 6970 LM posiada wybudowany Bluetooth, dzięki czemu możemy używać go jako system głośnomówiący. Urządzenie bez problemu sparowało się z różnymi telefonami, a sprawnie działający mikrofon i dobry głośnik pozwalały na komfortowe prowadzenie konwersacji. Poza tym w ten sam sposób możemy odtwarzać muzykę oraz filmy (m.in.: korzystając z gniazda AV). Pewną ciekawostką jest możliwość zapisania pozycji pojazdu na parkingu, dzięki czemu zabierając ze sobą nawigację bez problemu dotrzemy z powrotem do naszego samochodu (model ten posiada także tryb pieszy). Pozytywnym zaskoczeniem jest także wytrzymała bateria, która spokojnie zniesie nawet kilkugodzinną podróż bez podłączonego zasilania. Największa wada? Kiepski uchwyt, który na większych wybojach potrafił „wypuścić” nawigację, co najczęściej kończyło się jej upadkiem i ponownym montażem.

Czy warto zdecydować się na Mio Spirit 6970 LM? Moim zdaniem zdecydowanie tak – bezterminowa aktualizacja map oraz baz fotoradarów w połączeniu z szeregiem innych użytecznych funkcji zdaje się zapewnić komfortową eksploatacje tego sprzętu przez kilka lat, bez konieczności inwestycji w drogie odświeżane oprogramowanie.

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Mio Spirit 6970 LM: test nawigacji" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Galeria zdjęć

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club