Mercedes klasy G: legenda wiecznie żywa

Powrót Mercedes klasy G: legenda wiecznie żywa

Kategoria: Mercedes

Data dodania: 21.04.2012

Autor: Szymon Piaskowski

Już 33 lata wjeżdża tam, gdzie większość pasuje na wstępie, od kilkunastu lat równie dobrze sprawuje się pod operą – legendarna G-klasa przeszła właśnie delikatną kurację odmładzającą.

Od kilku lat Gelenda jakby bardziej kłania się tym, którzy częściej parkują swoje auta pod luksusowymi hotelami niż w bezdrożach, jednak mimo wszystko chyba nikt nie wątpi, że terenowego zacięcia temu akurat autu nie brak. Świadomość, że “można się ubrudzić” wielu wystarcza.

G-klasa A.D. 2013 to jak zawsze żadna rewolucja. Na zewnątrz poznamy ją po nowych światłach LED do jazdy dziennej i… lusterkach. To tyle. Wersje AMG otrzymały nowy grill plus zderzak z większymi wlotami i po raz pierwszy felgi w rozmiarze 20 cali. Nową G-klasę na pewno poznacie po wnętrzu, które osiągnęło już bardzo wysoki poziom i aż ciary przechodzą na myśl o bezczeszczeniu go jakimś sportowym kombinezonem. Tutaj bardziej sprawdzi się garnitur. W środku znajdziemy kompletny kombajn multimedialny w postaci systemu Comand Online. Wszystko co być powinno po prostu jest – nawigacja (ze specjalną funkcją off-road), zmieniarka DVD, Bluetooth i dostęp do internetu. Wszystko to wyświetlane na nowym, kolorowym ekranie. Z prawdziwych elementów terenowych zostały przełączniki dyferencjału i porządny uchwyt dla pasażera “na wyciągnięcie ręki”. Opcjonalnie można zamówić system Parktronic, Distronic Plus (tempomat, który utrzymuje odległość od następnego auta), Blind Spot Assist (system wykrywania obiektów w martwym polu), ESP ze specjalną opcją do użytku, kiedy ciągniemy przyczepę i kamerę cofania.

W ofercie jeden diesel i jedna wersja benzynowa, do tego dwie ultra-mocne odmiany AMG. G 350 Bluetec ma 3 litry pojemności i moc 210 koni mechanicznych, G 500 pod maską ma 5,5-litrowy motor V8, który legitymuje się mocą 388 koni mechanicznych. Ta wersja dostępna jest też jako kabriolet z krótkim rozstawem osi.

Na koniec Mercedes przygotował dwie wisienki na urodzinowym torcie – to wersje 63 i 65 AMG, które tym samym wysyłają 55 AMG do lamusa. Słabsza odmiana korzysta z 5,5-litrowego silnika biturbo, który osiąga 544 konie mechaniczne i aż 760 Nm momentu. Absolutny top, czyli 65 AMG, napędzana jest przez 6-litrowy silnik V12 (również biturbo), który na asfalt wypuszcza szalone 612 koni i niewiarygodne 1000 Nm.

Odświeżona G-klasa trafi do sprzedaży w czerwcu. Ceny wahają się od nieco ponad 85 tysięcy euro za diesla, przez ponad 99 tysięcy za odmianę G 500, 134 tysiące euro za 63 AMG, zaś oferta kończy się na astronomicznych 264 tysiącach euro za 65 AMG.

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Mercedes klasy G: legenda wiecznie żywa" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Galeria zdjęć

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club