Mercedes-AMG C 63 Coupe: bez zaskoczenia?

Powrót Mercedes-AMG C 63 Coupe: bez zaskoczenia?

Kategoria: Mercedes

Data dodania: 20.08.2015

Autor: Jakub Krępa

Dla kogoś, kto jest na bieżąco z ostatnimi premierami Mercedesa, ledwo co pokazane C 63 AMG w wersji Coupe nie będzie żadnym zaskoczeniem. Czy to dobrze świadczy o ponad 500-konnym, sportowym aucie?

Aby otrzymać nowe C 63 Coupe wystarczy pokazaną kilka dni temu, zwykłą klasę C Coupe skrzyżować z limuzyną C 63. Od strony mechanicznej wszystko się zgadza: pod maską gości 4-litrowe, podwójnie turbodoładowane V8, dostępne w dwóch wersjach mocy. „Zwykłe” (jak to śmiesznie brzmi w kontekście modelu sygnowanego przez AMG, prawda?) rozwija 476 KM i 650 Nm, wersja S z kolei już 510 KM i 700 Nm. Słabszy model przyspiesza do setki w równe 4 sekundy, a mocniejszy urywa z tego czasu 0.1 s nawet pomimo tego, że jest cięższy o 15 kg. Różnica w wadze bierze się chociażby z wyposażenia – na przykład wersja S ma na pokładzie bardziej skomplikowany mechanizm różnicowy sterowany elektronicznie, a zwykły model jego klasyczny, w pełni mechaniczny odpowiednik.

Niezależnie którą wersję byśmy nie wybrali, maksymalnie popędzą 250 km/h, chyba że zdecydujemy się dokupić specjalny pakiet przesuwający limiter o kolejne 40 km/h.

Skrzynia biegów to dobrze znany, 7-biegowy automat AMG z różnymi trybami pracy – od eko-nudnych po te najbardziej sportowe. Wersja S ma o jeden więcej, nazwany Race.

Również od strony wizualnej wszystko jest poukładane. C 63 Coupe zaopatrzone zostało w body kit znany z limuzyny, okraszony też kilkoma szczyptami magii największego coupe Mercedesa, czyli S 63 AMG Coupe. Niemcy chwalą się, że wersja AMG dzieli z cywilnym C Coupe jedynie drzwi, dach i klapę bagażnika, a wszystkie pozostałe elementy nadwozia są już zupełnie nowe. W oczy rzuca się przede wszystkim przedni zderzak z potężnymi wlotami powietrza oraz jego tylny odpowiednik z wkomponowanym dyfuzorem i czterema końcówkami układu wydechowego. Ważnym elementem dopełniającym całości są również wydatniejsze nadkola kryjące szersze i większe koła.

Na papierze wszystko więc wydaje się do bólu przewidywalne, ale kto by się tym przejmował – przecież liczy się tylko to, co na drodze, a tam C 63 Coupe ma być brutalniejsze i bardziej sportowe od limuzyny. Zobaczyć będzie je można po raz pierwszy na żywo na targach we Frankfurcie, a do sprzedaży trafi w marcu przyszłego roku.

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Mercedes-AMG C 63 Coupe: bez zaskoczenia?" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Galeria zdjęć

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club