Lamborghini Veneno: spełniona obietnica

Powrót Lamborghini Veneno: spełniona obietnica

Kategoria: Lamborghini

Data dodania: 11.03.2013

Autor: Krzysztof Małysa

Kilka tygodni temu przedstawiciele Lamborghini zapowiedzieli prezentację w Genewie samochodu, który będzie szokować. Naszym zdaniem dotrzymali słowa.

Vaneno to imię byka, który stał się znany w 1914 roku po walce z José Sánchez Rodrígue, w której śmiertelnie ranił torreadora. Do dzisiaj jest uważany za najszybszego i jednego z najbardziej groźnych byków w historii corridy.

Sylwetka “Jadu” (po hiszpańsku właśnie to znaczy słowo “veneno”) jest całkowicie podyktowana aerodynamiką i została specjalnie opracowana w tunelu aerodynamicznym. Najważniejszymi aspektami przy pracy nad nadwoziem były: docisk, za który odpowiada regulowane tylne skrzydło, dyfuzor i przednia część samochodu działająca jak skrzydło aerodynamiczne, a także przepływ powietrza chłodzącego podzespoły i zasilającego silnik, efektem czego są łapacze powietrza za tylnym drzwiami i futurystyczne felgi w rozmiarze 20 cali z przodu i 21 cali z tyłu. W sylwetce najbardziej rzuca się w oczy płetwa ciągnąca się od kabiny aż do tylnego spoilera. Odpowiadaj ona za stabilizację samochodu w szybkich zakrętach i wpływa na hamowanie. Te dwa elementy w połączeniu z rozbudowanym dyfuzorem i mocno wydzielonymi błotnikami przednim zaopatrzonymi w bardzo nisko schodzące światła, przywodzą na myśl prototypy klasy LMP1, z drugiej strony charakterystyczne elementy takie jak diody w światłach w kształcie litery Y pozwalają łatwo rozpoznać, że mamy do czynienia z Lamborghini.

Konstrukcyjnie urodzinowe Lambo opiera się na monocoque wykonanym z włókna węglowego wzmocnionego polimerem, który zbliżony jest do tego z Aventadora. Zawieszenie pushrod zostało również wykonane z CFRP (Carbon Fiber Reinforced Polymer) i wyposażone w amortyzatory umieszczone poziomo jak w torowych bolidach.

Środek to królestwo włókna węglowego. Prócz nieobudowanego monocoque na tunelu środkowym i progach otrzymujemy cały pulpit, część podsufitki i poszycie foteli wyłożone tkaniną CarbonSkin, a wspomniane fotele wykonane z kompozytu opatentowanego przez Lamborghini.

Do napędu, Włosi użyli jednostki V12 z Aventadora o mocy 750 KM. Dodatkowe 50 KM uzyskano przez optymalizację termodynamiczną jednostki, podniesienie obrotów, dopracowanie układu dolotowego i wydechowego. Moc przekazywana jest na cztery koła za pośrednictwem manualnej skrzyni ISR. Ważąc 1450 kg w stanie suchym, Veneno jest o 125 kg lżejszy od Aventadora. Przekłada się to na sprint do setki w 2,8 s i prędkość maksymalną 355 km/h.

Veneno jest modelem jubileuszowym Lamborghini, które świętuje w tym roku swoje pięćdziesięciolecie. Samochód, choć na to nie wygląda, to posiada homologację dopuszczającą go do poruszania się po drogach publicznych. Prezentowany na trwającym salonie genewskim srebrny egzemplarz testowy ma nr 0. Do trzech klientów, którzy już kupili to jubileuszowe Lamborghini przelewając po 3 mln euro bez podatków, firma dostarczy egzemplarze w kolorach flagi włoskiej: zielony, biały i czerwony. Szczęśliwi nabywcy odbiorą swoje Veneno jeszcze w tym roku.

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Lamborghini Veneno: spełniona obietnica" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Galeria zdjęć

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club