Lamborghini Huracan LP 610-4: wyczekiwany następca

Powrót Lamborghini Huracan LP 610-4: wyczekiwany następca

Kategoria: Lamborghini

Data dodania: 21.12.2013

Autor: Krzysztof Małysa

Kilka tygodni temu pisaliśmy o zakończeniu trwającej 10 lat produkcji Gallardo, które wyprodukowano w ilości 14 022 egzemplarzy. Liczba ta uczyniła z Gallardo co drugie Lamborghini, jakie opuściło mury fabryki w Sant'Agata Bolognese w jej ciągu 50-letniej historii. Włosi nie kazali nam długo czekać na następcę, podając właśnie pierwsze informacje na jego temat.

Nazwa Huracan pochodzi od imienia niezwyciężonego byka rasy Conte de la Patilla, który, podczas walki w sierpniu 1879 roku w hiszpańskim Alicante, zasłynął z niezwykłej waleczności, charakteru i odwagi.

Stylistycznie samochód ma spełniać jedno założenie. Jego linia boczna ma harmonijnie łączyć przód samochodu biegnąc dalej, przez kokpit, aż po tył, będąc jedną, wyraźną kreską. Całość dopełniają ostre kształty stanowiące obrys bryły wyrzeźbionej z jednego kawałku metalu. Czy samochód się podoba? Oceńcie sami.

Jak to bywa w Lambo, wnętrze może być wyłożone skórą lub alcantarą w kilku konfiguracjach i kolorach, choć tak naprawdę firma spełni chyba każdy kaprys klienta. Zdaniem producenta najważniejszym elementem jest zamontowany w miejscu zegarów 12.3-calowy wyświetlacz TFT, na którym wyświetlimy wszelkie informacje – poczynając od tak potrzebnego w aucie obrotomierza, aż po multimedia. Znany z poprzednika i innych modeli przełącznik charakteru samochodu powędrował z tunelu centralnego na kierownicę. Nadal za jego pomocą możemy wybrać jeden z trzech trybów: Strada, Sport lub Corsa, wpływając na ustawienie pracy skrzyni biegów, reakcji pedału gazu, kontroli trakcji i dźwięku silnika.

Ważną zmianą jest zastosowanie nowej, dwusprzęgłowej skrzyni biegów o siedmiu przełożeniach. Lamborghini Doppia Frizione – bo tak jej na imię – przenosi moc 610 KM na wszystkie cztery koła. O jej ciągłe dostarczenie dba także nowa jednostka V10 o pojemności 5.2 l, która przy okazji zaopatruje auto w 560 Nm momentu obrotowego. Zmagania układu napędowego z aluminiowo-karbonową konstrukcją samochodu, ważącą na sucho 1 422 kg, owocują sprintem do pierwszej trzycyfrowej prędkości w czasie zaledwie 3,2 sekundy. Na podwojenie tej wartości na prędkościomierzu wystarczy poczekać kolejne 6,7 sekundy. Maksymalnie Huracan rozpędzi się do ponad 325 km/h. Za wytracenie prędkości odpowiadają seryjne ceramiczno-karbonowe hamulce. Za dopłatą będzie można wyposażyć „byka” w aktywny układ kierowniczy i magnetycznie regulowane zawieszenie mogące pracować w jednym z trzech trybów.

Choć samochód oficjalną premierę będzie mieć na wiosennych targach w Genewie, to już od stycznia będzie można go zobaczyć na jednej z ponad 130 prywatnych imprez w ponad 60 miastach na świecie. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów na wiosnę przyszłego roku.

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Lamborghini Huracan LP 610-4: wyczekiwany następca" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Galeria zdjęć

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club