Lamborghini Asterion LPI 910-4 Concept: podróż w nieznane

Powrót Lamborghini Asterion LPI 910-4 Concept: podróż w nieznane

Kategoria: Lamborghini

Data dodania: 04.10.2014

Autor: Maciej Kuchno

Żyjąc w dobie motoryzacyjnego wyścigu technologicznego nic nas już nie dziwi - auta nagminnie gubią kolejne cylindry, pojemności silników spadają, a za moc odpowiadają już tylko turbosprężarki. Modzie tej uległo też Lamborghini, obracając ją jednak na swoją korzyść. Poznajcie Asteriona, czyli spojrzenie w przyszłość tej włoskiej marki.

Tym razem zaczniemy od końca, czyli od przedstawienia napędu, gdyż on gra tu pierwsze skrzypce. Nie martwcie się, nie znajdziecie tutaj trzech cylindrów (niczym w BMW i8), czy też nieznośnych przekładni CVT. Za produkcję mocy odpowiada doskonale znana, centralnie umieszczona jednostka 5.2 V10 FSI o mocy 610 koni mechanicznych. Współpracuje ona z nową, jeszcze szybszą 7-biegową dwusprzęgłową skrzynią biegów. Gdzie jest więc ten hybrydowy haczyk? Znajdziemy go pomiędzy skrzynią a silnikiem, oraz na przedniej osi. Trzy elektryczne silniki produkują łącznie dodatkowe 300 koni, dzięki czemu w Asterionie do dyspozycji mamy aż 910KM. Sprint do setki trwa zaledwie 3 sekundy, a prędkość maksymalna oscyluje w granicach 320 km/h. Jeśli lubicie jazdę na prądzie, to trafiliście pod dobry adres – Asterion może pokonać do 50 km w błogiej ciszy, co jest najwyższym wynikiem w klasie superaut. Spalanie w trybie mieszanym ma zamykać się w granicach 4,12 l/100 km.

Nadwozie koncepcyjnego Lamborghini to doskonała interpretacja stylu znanego z Aventadora czy też Huracana. W sylwetce łatwo odnaleźć inspirację w postaci Miury czy też sylwetki Lancii Stratos. Masywna, acz zgrabna karoseria nasycona jest detalami takimi jak elementy wlotów powietrza i reflektorów układającymi się w literę Y. Całość postawiono na 20-calowych z przodu i 21-calowych felgach z tyłu. Tył nadwozia wieńczą cztery charakterystyczne sześciokątne końcówki wydechu.

W środku nie spotkamy się z przesadzonym przepychem. Kokpit utrzymano w minimalistycznej stylistyce, zbliżonej wizualnie do wnętrza Huracana. Kierowca siedzi na fotelu zamontowanym nieco wyżej niż w pozostałych modelach Lamborghini, co ma korzystnie wpływać na komfort codziennej eksploatacji. W przypadku Asteriona postawiono na komfort podróżowania na długich dystansach, pozostawiając ekstremalne prowadzenie domeną Huracana i Aventadora. Za kierownicą znajdziemy elektroniczny zestaw zegarów, a system infotainment został wygodnie umieszczony na konsoli środkowej, zapewniając użytkownikom auta dogodny dostęp do większości funkcji.

Na koniec krótkie wyjaśnienie nazwy, bo każdy skrót w Lamborghini ma swoje rozwinięcie, a za nazwą modelu stoi jakaś historia. LP rozwijane jest jako „longitudinale posterione”, czyli położenie silnika spalinowego, natomiast tajemnicze I, które przyczepiło się do tego członu oznacza „ibrido”, czyli hybrydę. Cyfry wskazują nam moc całkowitą oraz napęd na cztery koła. A Asterion? Lamborghini przytacza tutaj historię mitycznego minotaura, pół człowieka – pół byka, stanowiącego poniekąd metaforę hybrydy.

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Lamborghini Asterion LPI 910-4 Concept: podróż w nieznane" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Galeria zdjęć

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club