Kategoria: Ferrari
Data dodania: 06.09.2011
W dniach 2-4 września, po raz pierwszy na całkowicie nowym torze Red Bull Ring Spielberg, odbyła się impreza zrzeszająca miłośników włoskich samochodów, zorganizowana przez Ferrari Corse Clienti.
W ramach imprezy odbyły sie wyścigi Ferrari Challenge Trofeo Pirelli- Europe, Ferrari Challenge Trofeo Pirelli- Italia, F1 Clienti oraz FXX-599XX Programes. Oprócz tego, członkowie austriackiego klubu Ferrari, mieli możliwość wolnych przejazdów po torze, podobnie jak specjalnie zaproszeni goście.
Piątek był dniem organizacyjnym. Już od 8:00 rozpoczęły się badania techniczne pozwalające dopuścić zgromadzone pojazdy do wyścigów. Przegląd aut trwał aż do 14:00, kiedy w międzyczasie odbywały się jazdy próbne, by po niespełna godzinie przeprowadzić pierwsze kwalifikacje. Z racji faktu, iż był to dzień przygotowawczy, opłaty za wstęp nie były pobierane, zatem maniacy Ferrari mieli prawdziwą ucztę dla oczu i uszu, choć o dziwo nie pojawiło się zbyt wielu. Ostatnią atrakcją tego dnia miał być wolny przejazd Ferrari Club Austria. Start przewidziano na godzinę 17:10, jednak deszcz pokrzyżował nieco organizacyjne plany, przez co na tor wyjechało zaledwie sześć pojazdów klubowiczów. Pozostali, w obawie o los swoich samochodów, pozostali w boksie.
Sobota była już znacznie ciekawszym dniem pod względem pogody i tego co mogliśmy zaobserwować. Od samego rana mnóstwo wyścigów poprzedzonych kwalifikacjami. W padoku niesamowity klimat – wszechobecny zapach kawy wymieszany z benzyną, z kolei na torze – woń mocno nadwyrężonych układów hamulcowych. Parkingu zaczął gościć coraz większą liczbę fantastycznych wozów, a wśród nich między innymi Ferrari F40, 250GT, 599 SA Aperta, masa 458 Italia i F430 łącznie z tymi, modyfikowanymi przez zewnętrzne firmy jak Novitec czy Hamann. Zgromadzone auta prezentowały kluby z Niemiec i Austrii, a miłym zaskoczeniem był pojazd przybyły z… wyspy Jersey. Samochody były dostępne dla wszystkich, niczym nie ogrodzone, co było zbawieniem dla widzów, którzy mogli swobodnie zapoznać się z każdym z samochodów. Największą jednak atrakcją dla każdego fana Ferrari był wolny wstęp na padok i do garażów sekcji FXX i 599XX Programes. Każdy mógł zapoznać się z budową tych aut i samym funkcjonowaniem tegoż elitarnego programu. Nie było też problemu z autami serii Challenge – wszystko otwarte i dostępne dla przeciętnego Kowalskiego.
Każdy fan Ferrari powinien odwiedzić Ferrari Racing Days. Jedyną wadą tej serii jest fakt, iż odbywa się tylko raz do roku w Europie i aż dwukrotnie w USA.
Wyniki poszczególnych wyścigów znajdziecie tutaj.














































































































