Battle Royale 2014: nasza relacja

Powrót Battle Royale 2014: nasza relacja

Data dodania: 26.08.2014

Autor: Maciej Kuchno

Tysiące koni mechanicznych, nieco ponad 1600 metrów do pokonania i jeden cel - być najszybszym. Po raz pierwszy w Polsce mogliśmy podziwiać wyścigi na jedną milę. Oto nasza relacja z Battle Royale!

Odległa i cicha Biała Podlaska na jeden weekend stanęła w centrum uwagi fanów motoryzacji. Dawne lotnisko wojskowe zamieniło się pole bitwy, gdzie nie tylko konie mechaniczne, ale także refleks i umiejętności kierowców decydowały o finalnym wyniku. Choć na linii startowej nie pojawiło się wielu zapowiadanych zawodników, to na brak wrażeń nie można było narzekać. Różnorodność rywalizujących aut budowała napięcie, a możliwość legalnego obstawiania wyników przez kierowców i publiczność dodatkowo podkręcała atmosferę. Widok rywalizujących ze sobą SUV-ów i aut sportowych zdecydowanie robił wrażenie. Na płycie lotniska mogliśmy zobaczyć między innymi nowe McLareny 650S, hordę Nissanów GT-R, najróżniejsze interpretacje Audi RS 6, przedstawicieli kilku różnych generacji Porsche 911 Turbo, wspaniałą klasyczną Hondę NSX czy też siłaczy zza oceanu – Jeepa Grand Cherokee SRT8 i Corvette Z06. Nie zabrakło jednak prawdziwych perełek – ekipa Vision Of Speed przywiozła na imprezę nie tylko 800-konnego CLS-a, ale także wystawiła dla widzów Ferrari F12 w wydaniu Novitec N-Largo, oraz Maserati MC12, należące niegdyś do Michaela Schumachera. Mogliśmy także podziwiać auta wystawione przez ekipę Sportmile, oraz m.in.: Mercedesa SLS AMG Roadster „ofoliowanego” przez ekipę Aplikatorzy.pl. Nieco na uboczu, równolegle ze startami na jedną milę odbywały się pokazy driftu, połączone z drift taxi. Chętni mieli także możliwość wykupić przejażdżkę za kierownicą Ferrari wystawionego przez Exotic Car Club.

Nasz portal, jako jedyni przedstawiciele mediów, także mieli własną strefę wystawienniczą. Podczas trwania weekendu, odwiedzający mogli na niej podziwiać dwa egzemplarze Nissana GT-R, parę najnowszych Subaru WRX STi, mocno zindywidualizowanego Aston Martina DBS pokrytego lakierem Rosso Efesto z palety Lamborghini, Audi S8 czy dwa, bardzo apetycznie stuningowane Mercedesy – C124 i C140.

O ile pierwszego dnia pogoda zdecydowanie dopisała, a kierowcy śmiało osiągali prędkości w okolicach 300 km/h, o tyle drugi dzień Battle Royale zdominował silny deszcz, który skutecznie utrudniał rywalizację. Po wielu próbach przejazdy skrócono do 1/4 mili, po czym jednak zdecydowano się na wcześniejsze zakończenie imprezy. Pomimo tych niedogodności wierzymy, że organizatorzy zostali rzuceni na głęboką wodę i następna edycja przyniesie nam jeszcze więcej ciekawych startujących i wizytujących pojazdów.

Podziel się

Podyskutuj o tym na naszym forum

&description=Battle Royale 2014: nasza relacja" data-pin-do="buttonPin" data-pin-config="above" target="_blank">

Galeria zdjęć

Nasi partnerzy Zostań naszym partnerem
  • Exotic Car Club
  • Gentleman
  • Sklepy motoryzacyjne ProfiAuto – Partner ExoticCars.pl
  • Agencja Hostess Modelina -Hostessy.co
  • ShineFactory
  • SCP
  • Battle Royale
  • S13user
  • KiwiGifts
  • Auto-West
  • Trynid
  • Autogespot
  • Alfoholicy.org
  • SexWars.pl
  • Classic autoCUP
  • Rolls Royce Club